2025-09-05
🪐
Szybciej nie znaczy bezpieczniej. Dlatego jako programistka zaczęłam uczyć się cybersecurity. A teraz dzielę się wiedzą na różne sposoby 😉
Część z Was wie, że z wykształcenia jestem... psychologiem. Przeszłam długą drogę - od psychologii przez programowanie po cyberbezpieczeństwo. I odkryłam coś fascynującego: często to nie jakość kodu decyduje o bezpieczeństwie projektu.
🛸 To ludzka psychika jest najsłabszym ogniwem w łańcuchu bezpieczeństwa.
O tym właśnie piszę w książce u Robert Kruczek - dlaczego nasza głowa jest tak podatna na socjotechnikę i jak wpływa to na bezpieczeństwo w IT.
Co może się pojawić w pracy programisty, a jest również mechanizmem wykorzystywanym w socjotechnice? 🪐 Presja czasu - nie sprzyja focusowi na bezpieczeństwo w ramach SDLC ani przemyślanym decyzjom, gdy presję wywiera socjotechnik, 🪐 niezrozumienie wartości security - bez tego niechętnie stosuje się procedury bezpieczeństwa, które są jedną z metod ochrony, 🪐 zwykłe zmęczenie - wtedy działamy "z automatu", co ułatwia błędy i zmniejsza czujność - zarówno przy pisaniu kodu jak i w działaniu, gdy socjotechnik zarzuci swoją przynętę.
Więcej w książce - zdecydowanie polecam przeczytać!
A jak wy radzicie sobie z presją czasu w kontekście bezpieczeństwa w projektach?
2025-09-03
🪐
Jeśli myślisz, że tylko programiści wykorzystują AI do ułatwienia sobie pracy... to się mylisz 😅
Imran Rahman-Jones w artykule dla BBC opisuje, jak Anthropic (firma z branży AI) zauważyła, że hakerzy wykorzystują ich narzędzie do "vibe hackingu". Kod stworzony z pomocą AI prawdopodobnie został użyty w atakach na co najmniej 17 organizacji (link: https://www.bbc.com/news/articles/crr24eqnnq9o).
A co robiło AI dla hackerów, poza pomocą w pisaniu kodu?
🟣 Pomagało skonstruować psychologicznie przekonujące komunikaty ransomware, 🟣 sugerowało wartość okupu dostosowaną do ofiary.
Tomek Turba już od jakiegoś czasu na szkoleniach mówi o tym, jak łatwo AI może stworzyć ransomware. O generowaniu contentu do phishingu czy szerzenia dezinformacji nie wspominając.
😱 Hakerzy, podobnie jak programiści, również idą z duchem czasu.
Co to oznacza dla bezpieczeństwa?
⭐ Hakowanie staje się tańsze - mniej czasu potrzeba, by stworzyć złośliwy kod czy wyglądający na prawdziwą wiadomość phishing.
⭐ Coraz trudniej jest rozróżnić, co jest prawdą a co fałszem - zatem coraz istotniejsze stają się umiejętności fact checkingu.
2025-09-03
👻
Dependabot oferuje kilka kanałów powiadomień - maile, notyfikacje w GitHub Mobile czy w wierszu poleceń przy pushowaniu kodu. I może wydaje Ci się, że najlepiej włączyć wszystko w każdym repozytorium, żeby nic nie ominąć...
Jeśli tak zrobisz dla swojego prywatnego GitHuba, gwarantuję - Twoja przygoda z bezpieczeństwem skończy się jak na screenshocie: dziesiątki nieprzeczytanych alertów 📧.
Ale czy to źle? Niekoniecznie! W dużych organizacjach całe zespoły dbają o bezpieczeństwo. Jako solo dev musisz być mądrzejszy.
🛸 Kiedy monitorowanie ma sens? Zadaj sobie pytanie - czy to repozytorium kryje statek kosmiczny gotowy do startu, czy raczej zakurzony prototyp?
Zazwyczaj nie warto monitorować projektów, które są: 💙 zapisem nauki z kursów/książek, 💙 kodem sprzed lat, którego nie rozwijasz, 💙 nieużywanym produkcyjnie kodem.
🛸 Nie sztuką jest monitorować tysiące powiadomień. Sztuką jest dzięki dobrze skonfigurowanym powiadomieniom dbać o lepszy kod!
Co warto zrobić? Przemyśl strategię powiadomień: 🪐 Które repozytoria naprawdę wymagają monitorowania? 🪐 Jaki kanał powiadomień będziesz faktycznie śledzić? 🪐 Czy potrzebujesz alertów w czasie rzeczywistym, czy Twojemu repozytorium wystarczy cotygodniowy przegląd?
cyberbezpieczeństwo bezpieczenstwoaplikacji appsec applicationsecurity bezpiecznydev fullstackdeveloper github dependabot securedev cybersecurityawareness
2025-09-01
I pushed my first commit to GitHub in the autumn of 2021. I had a basic understanding of WordPress, could create a simple HTML page, style it with CSS, and... that was it. Four years later, I have over 5,000 commits and more than 50 repositories. I sometimes look at my old projects with a tear in my eye, sometimes I laugh 😄, and I also see how important it is to monitor if the code is secure from a certain point.
My journey reflects the path of many developers: 💙 simple beginnings: a few .html files, full control over every line of code; 💙 then - growing complexity: I start using package managers (NPM, PIP, Composer) - I begin to rely on code I didn't write; 💙 currently: in my projects, I use React, Vue, JS, TypeScript, Node.js, Python, PHP - which means I depend on hundreds of external packages.
The more advanced our technology stack, the more we build on foundations we don't control. And those dependencies often have their own dependencies.
⭐ That's why it's worth using tools like GitHub's Dependabot alerts. So our project is secure, and so we can monitor its status and react when a threat appears for the production application and its users.
⭐ What should you do? On your private GitHub, enable Dependabot alerts for private repositories in the repository settings → Security tab. In public repositories, it's enabled by default.
2025-09-01
Pierwszy commit na GitHubie wrzuciłam jesienią 2021 roku. Miałam bazową wiedzę o WordPress, potrafiłam stworzyć prostą stronę w HTML, ostylować CSSem i... tyle. 4 lata później to już ponad 5000 commitów, ponad 50 repozytoriów. Patrzę na wcześniejsze projekty czasem z łezką w oku, czasem się śmieję 😄 I widzę też, jak istotne od pewnego etapu jest monitorowanie, czy kod jest bezpieczny.
Moja droga odzwierciedla ścieżkę wielu programistów: 💙 proste początki: kilka plików .html, pełna kontrola nad każdą linijką kodu; 💙 potem - rosnąca złożoność: zaczynam korzystać z menedżerów pakietów (NPM, PIP, Composer) - zaczynam polegać na kodzie, którego nie napisałam; 💙 obecnie: w projektach korzystam z React, Vue, JS, TypeScript, Node.js, Python, PHP - czyli jestem zależna od setek zewnętrznych pakietów.
Im bardziej zaawansowany nasz stos technologiczny, tym bardziej budujemy na fundamentach, których nie kontrolujemy. Ba! Te zależności często mają swoje zależności.
⭐ Dlatego warto skorzystać np. z githubowych alertów Dependabot. By nasz projekt był bezpieczny, ale też byśmy mogli monitorować jego stan i reagować, gdy pojawi się zagrożenie dla aplikacji produkcyjnej i jej użytkowników.
⭐ Co warto zrobić? Na swoim prywatnym Githubie włączyć dla prywatnych repozytoriów alerty Dependabot w ustawieniach repozytorium → zakładka Security. W publicznych repozytoriach jest on włączony domyślnie.
2025-09-01
Dlaczego monitorowanie package.json to nie paranoja, ale konieczność? 🪐 Nie tylko package.json, ale każdego pliku czy rozwiązania, które zawiera informację o wersjach bibliotek.
Programiści uwielbiamy biblioteki. Naprawdę sporo ułatwiają - nie trzeba pisać funkcjonalności od zera. Ostatnio tworząc landing page korzystałam z React GitHub Calendar. Czemu? Bo było szybciej. Podobne rozwiązanie dla GitLaba zajęło mi kilka godzin i wciąż wymagałoby sporo pracy.
Czasem programiści lubią poćwiczyć swoje umiejętności czy stworzyć własne rozwiązanie, częściej jednak nie ma sensu wymyślać koła na nowo. W końcu menedżery paczek dają dostęp do rozwiązań nawet dla najbardziej wybrednego deva 😄
Gdzie jest haczyk?
Haczykiem są ataki na łańcuch dostaw, które zazwyczaj zaczynają się niewinnie:
*️⃣ dev może porzucić projekt, a atakujący go przejmuje (tzw. package hijacking);
*️⃣ atakujący staje się "niewinnym" kontrybutorem i dodaje złośliwy kod do biblioteki;
*️⃣ sam atakujący tworzy złośliwą bibliotekę, która początkowo nie budzi zastrzeżeń (o typosquattingu w przypadku nazw bibliotek nie wspominając);
*️⃣ biblioteka posiada zależność, która zawiera podatność (tzw. transitive dependency).
🛸 Jeśli przyrównamy nasze repozytoria do statku kosmicznego, to podatność w pakiecie jest jak usterka, o której chcemy się dowiedzieć. Bez monitorowania nie ocenimy, jak jest poważna i czy musimy działać natychmiast, czy dolecimy do bazy i wtedy wdrożymy poprawki.
2025-08-30
Wczoraj pisałam o tym, że vibe coding nie zawsze się sprawdza. O tym też było nieco w ramach piątkowego szkolenia "Wycieki AI w firmach" od sekurak & Tomek Turba. Co prawda głównym tematem było to, w jaki sposób korzystanie z AI może się przyczynić do pogorszenia stanu cyberbezpieczeństwa w firmie, jednak znalazło się słowo i dla tych, co vibe codują 😅
🤔 TL;DR: generowanie dużych ilości kodu z pomocą AI z jednej strony jest super - pozwala szybko stworzyć rozwiązanie od zera. Z drugiej jednak strony ten kod nie zawsze jest bezpieczny.
🤔 Wydaje mi się, że sama idea vibe codingu opiera się bardziej na tym, żeby tworzyć nowe rozwiązania korzystając z tego, że kod można tworzyć szybko i bez sporej programistycznej wiedzy. Także ten typ kodowania raczej nie jest nastawiony na bezpieczeństwo 😅.
Tym chętniej uczę się cyberbezpieczeństwa 😉 Chcę korzystać z AI, a jednocześnie wiedzieć, jak pisać bezpieczny kod.
2025-08-29
Tak, mam to #opentowork... ale wielu rzeczy nie mam gotowych.
To zbiorcza refleksja po Tech Leaders, spotkaniach coachingowych z Magdalena Sass, kursie od Adam Gola, w którym niczym wprawny czarodziej odkrywa tajne arkana odnajdywania się na obecnym rynku pracy... (spoiler alert - tylko dla tych zmotywowanych, inaczej nie ma co zawracać sobie tym kursem głowy dla uspokojenia sumienia, że "coś robię" 🤪 ), rozmowie z Pawel Grzegorczyk i kilku innych rozmowach.
Mam sporo doświadczenia. Ale... 💜 nie potrafiłam dostrzec swoich zasobów w obszarze zawodowym; 💜 potem brakowało mi przestrzeni, by się zatrzymać i zauważyć to, co zrobiłam; 💜 a potem pojawiła się myśl, że warto gdzieś to doświadczenie umieścić - by nie umykało, jak dotychczas.
A gdzie najlepiej? Na własnej stronie oczywiście 👻
I to jest moment, w którym przydałby się ten mały pliczek .doc, w którym miałabym to wszystko spisane. Pliczku nie ma. A właściwie jest, ale mam tam tylko część dokonań, także zasadniczo go nie ma. Przekopuję się więc przez internet.
Nie bądźcie jak ja. Spisujcie swoje pliki .docx, by nie zapomnieć o tym, co robicie. I by móc potem z tej wiedzy korzystać.
Anna Koskowska, chyba o tym wspominałaś w wystąpieniu na Gali zamykającej TL 😁
2025-08-25
Ostatnio mam na tapecie kilka tasków, w których pomocą mógłby być Cursor. Postanowiłam więc zaprzyjaźnić się z tym narzędziem i przerobiłam kurs od Łukasz Kallas. Cursor oswojony, choć niesamowicie mnie denerwuje to, że konfigurując go pod wymogi projektu trafiłam na ścianę. 🤪 Na szczęście dzięki Daniel Roziecki wiem już, jak temat ugryźć.
Sam vibe coding, cóż... narzędzie jak narzędzie.
🐿️ Na pewno ma pewien potencjał - właśnie piszę w Pythonie grę z wiewiórką zbierającą orzechy w roli głównej korzystając nieco z vbie codingu. Czasem rozwiązuję problem od ręki, innym razem zastanawiam się, jak jeszcze inaczej napisać prompt by AI zrobiło to, o co proszę 🤦♀️
🐿️ Czy to znaczy, że korzystam jedynie z vibe codingu? Nie. Chociażby dlatego, że moim zdaniem, żeby dobrze programować trzeba rozumieć dobrze kod, a ja uczę się tego najlepiej pisząc kod "z palca" i poprawiając błędy. Choć gdy opanuję pewne koncepcje pozwalam AI sobie pomóc - by mieć czas na naukę kolejnych ważnych w programowaniu rzeczy 😁
Są jeszcze i inne przyczyny, dla których vibe coding nie zawsze się sprawdzi, ale o tym jutro 🤪
A dziś - polecam tego Udemowicza 😎
2025-07-12
AI jest złe i psuje mózg!
Nie czytałam jeszcze słynnego na całe LinkedIn badania, które jedni opisują właśnie tak, inni inaczej. Sama widzę, że każde narzędzie może wpływać pozytywnie lub negatywnie na mózg, a to, jak wpływa zależy od tego, jak się z niego korzysta.
Mój angielski jest na przyzwoitym poziomie. Już więc jakiś czas temu pojawił się u mnie pomysł tworzenia treści dwujęzycznie. I gdyby doba miała 48 godzin, pewnie chętniej bym tłumaczyła swoje wpisy już wcześniej. Niestety, czas nie jest z gumy.
Odkąd AI zawitało pod strzechy regularnie korzystam z niego do tłumaczenia wpisów. Za każdym razem jednak czytam tłumaczenie. Czasem poprawiam, a czasem sprawdzam znaczenie słówek by odświeżyć pamięć i upewnić się, że jest wykorzystane w dobrym kontekście.
Nie jestem tłumaczem na pełen etat, więc gdybym miała robić tę pracę ręcznie, robiłabym to kosztem nauki czy pracy.
Jednocześnie z każdym wpisem przypominam sobie lub utrwalam to, czego się nauczyłam ucząc się do FCE, CAE a potem na studiach psychologicznych w języku angielskim.
Nie wiem, czy znalazłabym czas na naukę. Oglądam filmy i seriale, czytam dokumentację, słucham webinarów a czasem czytam książki po angielsku. AI to dodatkowe narzędzie, które pomaga mi utrzymać umiejętności na odpowiednim poziomie 🙃
2025-07-10
"No i jeszcze stop z warczeniem na samego siebie 🦾" - wczoraj Daniel Roziecki wrzucił w odpowiedzi na post o przesadnym przemyśliwaniu - overthinking. To teraz podzielę się odkryciem z ostatnich dni w temacie warczenia właśnie.
Czytam różne książki. Ba! Czytam kilka na zmianę, jedną odkładam, drugą nadganiam - tak mam. I jedną z tych książek jest książka o wyciszaniu nerwu błędnego.
I w tejże książce wytłumaczone jest, czemu w sytuacjach stresowych potrafimy warczeć na siebie. Lub na innych. To proste - gdy pojawia się pobudzenie, przeciążenie emocjami, potrzebujemy je sobie jakoś wyjaśnić. Znaleźć winnego. Na zewnątrz lub w środku - innych lub siebie.
Jeśli nie złapiemy się na tym i nie pomożemy sobie uspokoić układ nerwowy, reakcja może wejść na stałe do naszego repertuaru.
Czasem warto znać powód, czemu warczymy na siebie, ponieważ czasem to pomaga w dobraniu właściwych środków. Na przykład - relaksacji w miejsce czytania kolejnego poradnika i zastanawiania się, co z nami nie tak 😎
W końcu jak można być spokojnym kiedy układ jest... nerwowy? 🤪
2025-07-09
Myślę, więc jestem. Myślę za dużo, więc mnie nie ma...
Wczoraj rozmawialiśmy z Daniel Roziecki o myśleniu. A zasadniczo o czymś, co doczekało się nazwy "overthinking". Czyli - przesadnym przemyśliwaniu.
To potrafi bardzo mocno zastopować w pracy. Nie żebym nagle stała się zwolenniczką braku myślenia czy filozofii YOLO - co to, to nie. Po prostu widzę, że zbyt często przekraczam cienką granicę między "przemyślałam temat" a "będę temat przemyśliwać do skutku".
Zaobserwowałam, że to drugie zazwyczaj pojawia się, kiedy: 🤐 mam w sobie sporo niepewności i obaw (nie wiem, jak coś zacząć, albo obawiam się potknięć), 🤐 nie mam wpływu na rozwój sytuacji i tym myśleniem daję sobie namiastkę wpływu, 🤐 jestem zmęczona i poprzez overthinking próbuję uzasadnić opóźnienie działania.
To wszystko nie sprzyja programowaniu. Ponieważ programowanie wymaga: 💜 spotkania się z niepewnością i rozbrojenia jej rozbijaniem problemów na mniejsze, 💜 określenia na co mam wpływ i wymyślenia rozwiązania w przypadku sytuacji, na które nie mam wpływu, a które wypada jakoś zaopiekować (jak brak dostępu do usługi od zewnętrznego dostawcy), 💜 realistycznego planowania i odpoczynku 🙃
Zostawiam do refleksji i wracam do tematu socketów, który teraz mam na tapecie w "Za Rączkę" 🤯
2025-07-08
Kolejny poniedziałek, kiedy czekasz na "ten" telefon lub "ten" mail?
Też tak mam. Nieważne, czy czekam na screening, czy już mam rozmowę techniczną, a może czekam na feedback (bo i on czasem się pojawia od razu 😉 ).
Jeśli szukasz pracy dłużej może się zdarzyć, że Twoja głowa weszła na takie tory, na których trudno się skupić na czymkolwiek innym. Po prostu tyle razy oczekiwanie powtarzało się, że Twoja głowa nauczyła się już - po obudzeniu się sprawdzamy telefon i maila. Potem robimy to często, by nie przegapić informacji - i jak najszybciej odpowiedzieć. To wzmacnia połączenia neuronalne, które potem są na tyle mocne, że takie zachowanie wchodzi nam w nawyk.
A przy szukaniu pracy dochodzą jeszcze emocje.
Jeśli sytuacja trwa długo, to układ nerwowy uczy się szybciej "uruchamiać" daną ścieżkę. A za tym idą również emocje, nie zawsze przyjazne. Dodatkowo to, ile czasu znaczy "długo", zależy m.in. od własności układu nerwowego.
Co z tym zrobić? 💜 Krok pierwszy - obserwujemy siebie i zaczynamy zauważać, kiedy wchodzimy na ten utarty szlak. 💜 Krok drugi - robimy jedno z trzech ćwiczeń: skanowanie ciała (w poszukiwaniu miejsc, gdzie czujemy się "ok"), ćwiczenia oddechowe lub przyglądanie się naszemu otoczeniu i zatrzymywanie wzroku na rzeczach, które dobrze się nam kojarzą.
Dobrego poniedziałku - mimo wszystko! 🤗
2025-07-01
Przekonuję się do planowania i do... coachingu 😄 Wczoraj wrzucałam zdjęcia z domowych przemeblowań i porządków. To część planu, który tworzymy z Magdalena Sass, a który powstał w ramach naszych spotkań 😎
Jakiś czas temu w "Za rączkę" u Daniel Roziecki miałam przygotować plan rozwoju. Tygodniowy plan powstał bez problemu. Kwartalny z wielkim bólem. Gdy usiadłam do planu na dłużej... sparaliżował mnie lęk.
Jakiś czas później dostałam się do programu mentoringowego Tech Leaders. Na gali otwarcia w ramach nagrody w konkursie mogłam wybrać książkę lub... voucher na kilka spotkań coachingowych u Magdalena Sass.
Po pierwszych, dobrych doświadczeniach takich spotkań u Jerzy Cieśliński postanowiłam spróbować. Wybrałam voucher. A w drodze powrotnej nie mając nic do czytania plułam sobie w brodę, że wolałabym jednak wziąć książkę 🤣
Jednak szybko okazało się, że idąc za przeczuciem i biorąc voucher podjęłam jedną z lepszych decyzji w tym roku. Te kilka spotkań sprawiło, że spojrzałam zupełnie inaczej na swój rozwój, ścieżkę zawodową, dotychczasowe decyzje.
A ostatnio najmocniej do mnie przemówiły nasze rozmowy o planowaniu, które - jak wspomniałam - nie było moją mocną stroną. Obawiałam się planowania. Podejmowania decyzji.
A jednak rozmawiając z Magdaleną mogłam lepiej zrozumieć lęk, zobaczyć w innym świetle swoje zasoby i... zaczęłam myśleć nie tylko o tym, co w najbliższych tygodniach, lecz o tym, co w najbliższym roku, a nawet w najbliższych latach 😄
Wracam do sprzątania. A jakbyście mieli pytania, to w komentarzu jest link do strony Magdaleny - możecie sami ją podpytać 🙃
2025-06-30
This is the way...
Nie skręca się mebli z IKEI wkrętarką. Robi się to ręcznie. This is the way!*
Pracowity dzień za mną. Ilość nauki w ostatnich miesiącach sprawiła, że biuro zamieniło się w jaskinię, by nie rzec piwnicę. Przyszedł czas nieco przewietrzyć i przeorganizować tę przestrzeń.
Tak więc dzień spędziłam aktywnie. Myślę, że jeszcze z weekend - dwa poświęcę na porządki, tak, by móc uczyć się, pracować, a po godzinach dawać upust swym artystycznym zapędom. 🖌️
Odpoczynek to nie zawsze wyjazd, a dbanie o siebie to nie zawsze psychoterapia, czytanie książki i szereg innych aktywności. To też zadbanie o przestrzeń dookoła siebie. 🤗
2025-06-15
Chcę wreszcie przestać porównywać się do innych! 🫣 To jedna z myśli, które zostały mi w głowie po gali zamykającej 10 edycję programu mentoringowego Tech Leaders.
A myśl ta pojawiła się podczas ciekawego panelu z udziałem Sylwia Klusek, Alina Malinowska, Jacek Milewski, Natalia Obal. Z tej rozmowy kradnę sobie takie refleksje:
💚 jeśli za rok będę w tym samym miejscu, co teraz, to też jest ok; 💙 jestem wystarczająco dobra (to chcę sobie powtarzać każdego dnia); 💚 nie muszę sobie dokładać dodatkowej presji, i tak działam sporo na rzecz zmiany; 💙 to, że się przebranżawiam nie znaczy, że muszę skupiać się na gonieniu innych - ponieważ ich nie dogonię; mam jednak mam unikalny zestaw umiejętności powiązanych z moją wcześniejszą drogą zawodową i to jest mój zasób; 💚 zdobywanie wiedzy jest ważne, lecz równie istotną umiejętnością jest umiejętność oduczania się różnych rzeczy, by dać przestrzeń temu, co nowe; 💙 studia inżynierskie (informatyka) mimo wszystko nie są głupim pomysłem 🤫
Z success story Monika Skoczylas kradnę sobie myśl o tym, że żeby osiągać cele trzeba je planować. I to ze sporym wyprzedzeniem. Niby człowiek to wie, a potem i tak potrzebuje zobaczyć dowód w postaci konkretnej inspirującej historii 😇
Z kolei prezentacji Anna Koskowska słuchałam myśląc, jak często dokopuję sobie sama i jak sama sobie ten syndrom oszusta pogłębiam. Dobrze wiedzieć, że z tym można coś zrobić - gratuluję pokonanej drogi i dziękuję za inspirację! 😍
Galę wspaniale poprowadziły Agata Kozicka i Magdalena Gondek, za co pięknie dziękuję, a podziękowania za całość programu składam na ręce Anna Szwiec. Był ogień 🔥
Serdeczne podziękowania ślę w stronę człowieka, bez którego tych czterech intensywnych miesięcy by nie było - Filip Szarek! Uczenie się pod Twoim czujnym okiem pozwoliło mi uporządkować sporo wiedzy, wielokrotnie otwierało mi w głowie klapki, o których istnienie bym siebie nie podejrzewała i dało mi zupełnie nową perspektywę na programowanie 😁
Pięknie dziękuję również za Wasze dobre słowa o moim występie z historią o tym, jak oswoić Terminatora z pomocą mentora 😍
W tym tygodniu możecie się spodziewać wpisu na bloga w tym temacie, także jeśli ktoś nie brał udziału - będzie możliwość nadrobić 😉
Jako, że było intensywnie, wrzucam zdjęcie od Mateusz Ożóg - i czekam na oficjalne zdjęcia 😁
2025-06-07
Chwytliwy temat - mikronawyki 😁 Nie, nie czytałam jeszcze Atomowych Nawyków, są one na mojej shamelist. Chwilowo po wielkiej dramie w USA między Trumpem i Muskiem wygrała biografia Muska pióra Waltera Isaacsona 🫣
To jednak nie znaczy, że nie będę po intensywnym czasie mentoringu od Tech Leaders wprowadzać nowych nawyków. Wręcz przeciwnie.
I chcę zacząć od jednego, który był mi pomocny już w trakcie programu, a o którym mówi w "Za Rączkę" Daniel Roziecki - nawyk codziennej pracy z kodem.
Na ten moment od prawie dwóch tygodni codziennie siadam albo do pisania kodu, albo do kata. Chciałabym, żeby to weszło mi w krew i by pisać kod aplikacji i robić kata codziennie. Nawet, jeśli miałabym na kata poświęcić pięć minut dziennie, a na stworzenie sensownego commita drugie pięć.
Docelowo chciałabym - poza pracą - móc codziennie poświęcić na kata przynajmniej 15 minut a na commitowanie przynajmniej 30, natomiast od czegoś trzeba zacząć. 🤔 😁
2025-06-06
Dziś kilka słów o uprzedzeniach, nie tylko w miejscach pracy...
Uprzedzenia zauważyłam nie raz. O niektórych mówi się głośniej, o innych ciszej, a o jeszcze innych wcale. Są uprzedzenia "modne", takie, które są ciągle na językach i takie, o których się nie mówi, choć istnieją i mają równie wielki wpływ. Sama też, mniej lub bardziej świadomie, czasem kieruję się uprzedzeniami w myśleniu czy w decyzjach i nie ma w tym nic dziwnego 🤐
Jako psycholog mam świadomość, że uprzedzenia były, są i będą i są elementem ubocznym tego, jak działa nasz mózg. W tle mamy chociażby oszczędzanie nadmiernego zużycia energii i szybkie reagowanie w sytuacji zagrożenia, czego efektem jest korzystanie z uproszczeń. 🫣
Biologii nie da się oszukać, można jednak nią mądrze zarządzać.
Jak więc można przeciwdziałać tym bardziej i tym mniej widocznym uprzedzeniom?
Poprzez rozmowę. Ciekawość siebie. Ciekawość świata. Zadawanie otwartych pytań, po to, by poznać Innego. Poprzez budowanie przestrzeni, w której nie ma poczucia zagrożenia, nie ma zmęczenia, człowiek ma siły i zasoby by być otwartym na drugiego człowieka. 😇
A taką przestrzenią do poznania wielu osób, które są Inne ode mnie był dla mnie mentoring od Tech Leaders 😉
2025-06-05
I kolejne małe podsumowanie mentoringu od Tech Leaders.
Spotkanie z mentorem było spotkaniem z kimś Innym. Innym w znaczeniu - wyznającym w pewnym stopniu inne wartości, inaczej za nimi podążającym, patrzącym z innej perspektywy.
Jedno to jest poznać kogoś, porozmawiać nawet kilka godzin i nigdy więcej się nie zobaczyć, a drugie to współpracować. Niemniej nawiązanie relacji współpracy z mentorem było wyzwaniem, z którym sobie poradziliśmy, a w którym przydały się:
💚 ciekawość drugiej osoby, 💙 otwartość, 💚 stawanie granic, 💙 okazjonalne rozmowy o niczym (czytaj: nie o programowaniu 🤣 ) 💚 zadawanie pytań i parafraza (celem lepszego zrozumienia, co druga strona ma na myśli).
Na początku zastanawiałam się, jak ten mentoring będzie przebiegał i byłam nieco zaniepokojona. 🤐 Z czasem, w miarę rozmawiania, poznaliśmy się lepiej i złapaliśmy nić porozumienia. 🧶
Teraz smutno mi, że już kończymy 😅 😁
2025-06-04
Wpływ AI na środowisko naturalne 🌳 🌲 Jedni mówią o śladzie węglowym, inni o nieocenionym wsparciu w tworzeniu nowych rozwiązań, które mogą środowisku pomóc, np. optymalizacji produkcji / dystrybucji pod zapotrzebowanie (im mniej jedzenia się marnuje, tym bardziej się należy cieszyć)
Jak dla mnie AI jest narzędziem, które - podobnie jak inne - może być wykorzystane pozytywnie lub negatywnie w tym i innych kontekstach. Przykładowo - pisząc aplikację w ramach mentoringu od Tech Leaders korzystałam z AI, choć nie zawsze.
Wydaje mi się, że to, co jest istotniejsze w tej dyskusji, to to, w jaki sposób AI wykorzystujemy (a hype na AI sprawia, że musi być ono wszędzie). 🤐
To jest trochę tak, jak z segregacją śmieci. Generalnie dobrze by było je segregować. A z drugiej strony, są sytuacje, kiedy o to ciężko, np. odpady medyczne powinny być odpowiednio utylizowane. 🗑️
Marzy mi się świat, w którym na co dzień rozważnie korzystamy z AI, a tylko w przypadkach krańcowych nie zastanawiamy się nad kosztem. Ale co oznacza "rozważnie"? Czym jest "przypadek krańcowy"? Tego nawet najstarsi górale nie wiedzą! 🤪
2025-06-03
Temat wyborów powoli odchodzi w niepamięć, a ja sobie myślę, że technologii w procesach demokratycznych nie ma co sprowadzać do poziomu wyłącznie głosowania online, przesyłania protokołów wyborczych czy szerzej np. fact checkingu, istotnego w kontekście dezinformacji.
Demokracja to dla mnie też wzmacnianie głosów tych, którzy z jakichś przyczyn czują, że tego głosu nie mają, nie tylko poprzez wybory powszechne, lecz także przez inicjatywy, które budują np. poczucie kompetencji i sprawczości w różnych dziedzinach życia. 🦾
I w tym kontekście technologia pozwala się spotkać i współpracować ludziom, którzy bez technologii mogliby nie mieć szansy na współpracę, np. w ramach mentoringu Tech Leaders, gdzie współpracuję z mentorem z innego miasta. Ciężko by było bez technologii się spotkać, a co dopiero mówić o kilkumiesięcznej współpracy.
Tak, znajdą się i patostreamerzy, i oszuści, dezinformacja też będzie. Jednak te same narzędzia, które oni wykorzystują, można wykorzystać do budowania siebie, swojej sprawczości, poznawania ludzi tak, by móc zbudować swoje miejsce w świecie.
2025-06-02
W swoich codziennych działaniach staram się łączyć technikę z działaniami "analogowymi". Nie inaczej jest w przypadku skutecznego zarządzania czasem. ⏲️
💚 Swego czasu wielką pomocą był dla mnie plugin do Chrome - StayFocusd, którym mogłam blokować strony, na które zaglądam zbyt często. 💙 Obecnie czas spędzony na różnych zadaniach rejestruję w Toggl i to jest też całkiem niezłe narzędzie, by monitorować czas spędzony na różnych aktywnościach.
W świecie "analogowym: korzystam z: 💚 notowania na kartce - niestety, Clickup i tworzenie sobie sprintów średnio mi się sprawdza w zarządzaniu swoimi zadaniami na ten moment; 💙 techniki pomodorro - i tu nawet nie nastawiam zegarka, tylko sobie zapisuję godzinę startu i działam przynajmniej 25 minut (chyba, że się wkręcę np. w kodowanie aplikacji, która jest owocem mentoringu w ramach TechLeaders i wtedy pozwalam sobie działać nieco dłużej 😍 ).
Połączenie tych dwóch światów pozwala mi lepiej się odnaleźć w zmiennej rzeczywistości, w której nie wszystko da się umieścić na liście 😁
2025-06-01
Już nie strata czasu! ⏲️ Zbyt spokojne? Zbyt "niepraktyczne"? Zbyt czasochłonne? Zbyt takie, siakie, owakie....
Miałam kiedyś takie rzeczy: 💙 oglądanie transmisji sportowych 💚 robienie notatek 💙 bullet journaling 💚 spokojne picie kawy 💙 wkręcenie się w seriale 💚 leniuchowanie w łóżku 💙 tworzenie postów na sociale 💚 regularne spacery 💙 odpoczynek 💚 szydełkowanie
Ciekawostka: tworzenie postów mogłam oswoić dzięki mentoringowi Tech Leaders, ponieważ wcześniej było "zbyt czasochłonne" i "zbyt dziwne".
Dziś każdy punkt z listy ma swoje miejsce w moim życiu. Pozwala złapać oddech, budować własną przestrzeń, odróżnia mnie od innych, którzy lubią inne rzeczy lub tworzą inne rzeczy.
W końcu nie muszę być kopią innych, mogę być sobą 🥰
2025-05-30
TGV w rozmowach 🚅 Kiedy rozmawiam z kimś, moje myśli pędzą jak TGV i w wielu przypadkach dobrze się domyślam, co rozmówca chce powiedzieć. Wtedy niecierpliwię się, ponieważ już mam odpowiedź, a tu wypadałoby poczekać 😅
Za tym wszystkim stoi myślenie rozgałęzione, które w trakcie słuchania nabiera rozpędu i dostarcza zbiór możliwych odpowiedzi a potem bardzo intensywnie pracuje nad ich zawężeniem do najbardziej prawdopodobnej. Potem zaś chcę zabłysnąć jako osoba domyślna i proaktywna 😁 co jednak nie zawsze jest dobrym pomysłem, gdyż bywa odbierane jako niecierpliwość 🤣
Dlatego też teraz staram się wyhamować to moje mentalne TGV tak, by dać rozmówcy dokończyć i potem podzielić się odpowiedzią. Szydełkowanie pomaga mi podzielić uwagę między rozmówcę i robótkę, co sprawia, że jestem przy tym co ktoś mówi, a nie przy swojej odpowiedzi, o czym już się przekonało parę osób poznanych w ramach mentoringu Tech Leaders 😉
Szukam teraz kolejnych sposobów, które dadzą podobny efekt a nie będą związane z jeżdżeniem wszędzie z robótką 🤣 Obecnie testuję w tym kontekście ćwiczenia oddechowe oraz uważność 🤩
2025-05-29
Muszę, to, muszę tamto, zarobiona jestem...
Świat musizmów jest koszmarnym światem, w którym nie ma wyboru, a jest ciężar robienia różnych rzeczy, bo wypada, bo trzeba, bo takie są okoliczności...
Odkąd "muszę" zamieniam na "chcę" lub alternatywnie "wybieram" zupełnie inaczej przeżywam rzeczywistość: 💙 frustracja zmienia się w siłę do działania 💚 rośnie poczucie sprawczości 💙 czuję, że biorę odpowiedzialność za siebie i swoje życie 💚 mam siłę na więcej rzeczy, np. na mentoring od Tech Leaders 🤪
Próbowaliście kiedyś takiej zamiany? 😎
2025-05-28
Czy "to" to wciąż ja? 😉 Zbliża się koniec programu mentoringowego od Tech Leaders. To był (wciąż jest) intensywny czas, który sprawia, że mogę zobaczyć siebie w nowym kontekście - i zmienić myślenie o sobie.
Przez długi czas miałam mocne przekonanie o sobie, że nie jestem w stanie dowozić i kończyć różnych spraw. Bałam się, że niewiele brakuje mi ludzi, którzy tworzą wizję profesjonalizmu i... nie dowożą tego, co zadeklarowali.
Gdy zaczęłam się przyglądać sobie to zauważyłam, że mam co prawda kilka rozgrzebanych kursów, kilka zaległych spraw do załatwienia, ale nie są to sprawy wielkiego kalibru. A ja sobie potrafiłam to często wypominać, nie zwracając uwagi na sprawy dowiezione i nie zwracając uwagi na to, że gdy się rozpędzę i nie dowiozę to zazwyczaj mówię "przepraszam" i myślę nad tym, jak to naprawić.
Ostatnie miesiące pokazały mi, że mogę powiedzieć o sobie - potrafię zaczynać i kończyć, dowozić w wystarczającej ilości przypadków, by móc powiedzieć o sobie - jestem solidna w tym, co robię 🥰
2025-05-27
Ostatnio moja Mama opowiedziała mi o tym, jak kiedyś przez swój strach straciła coś, na czym jej zależało 🤐.
Powiedziała też: "od tamtej pory nie odpuszczam zawczasu, tylko podejmuję próby - i działam, bo gdybym wtedy zrobiła jeden mały krok to bym nie straciła tego, na czym mi zależało. Ty też nie odpuszczaj - nigdy nie wiadomo, co można zyskać działając".
Rada ta mocno mnie poruszyła, ponieważ z jednej strony też jestem osobą, która nie lubi odpuszczać, z drugiej strony nie rozumiałam, skąd to mi się wzięło i postrzegałam to jako swoją wadę 😒.
Świadomość, że to część międzypokoleniowego przekazu sprawia, że jestem w stanie podejmować lepszą decyzję, gdzie nie chcę odpuszczać - a kiedy nie warto się spalać i potrzeba nieco innej strategii (np. czasem najlepiej poczekać).
PS: i to temu uporowi zawdzięczam to, że dostałam się do mentoringu Tech Leaders 😃
2025-05-26
Wiecie, że 23 maja był światowy dzień żółwia? 🐢
W trakcie mentoringu od Tech Leaders ciężko zwolnić do żółwiego tempa, jednak i w tym tempie pozwalam sobie na "wolniejsze" chwile - odkładając komórkę, idąc na spacer, spokojnie pijąc kawę.
Co mi to daje? 💙 oderwanie się od bieżących wyzwań - co oznacza odpoczynek dla głowy 💚 dostrzeżenie, że ten chwilowy pęd to nie wszystko i nie muszę się w nim emocjonalnie spalać - z perspektywy życia jako czegoś dłuższego niż te intensywne dni czy tygodnie lepiej to widać 😄
2025-05-25
Przedwczoraj wpadłam na świetny webinar "zaKODuj równowagę - zarządzanie stresem i kreatywność w świecie IT" od Paulina Chrobak-Rus pod skrzydłami Tech Leaders 😄
Ciekawym zostawiam kilka myśli z webinaru: 💙 warto przeformułować stresującą sytuację tak, aby była ciekawym wyzwaniem a nie czymś przerażającym, nad czym nie mamy kontroli 💚 określenie strefy wpływu pomaga w redukcji stresu 💙 kreatywność wspiera szukanie rozwiązań (również w IT 😎 ) 💚 inspiracja, inkubacja, iluminacja, weryfikacja - to części składowe kreatywności i o każdą potrzeba dbać, by stworzyć coś kreatywnego 😄
PS: W ramach psychoedukacji zostawiam informację z prezentacji o eustresie i dystresie, czyli o tym, że nie zawsze stres jest zły 😎
2025-05-23
Czy programista musi być kreatywny? 🌈 Moim zdaniem czasem tak, choć nie zawsze.
💚 Czasem trzeba stać mocno nogami na binarnej ziemi i łączyć ze sobą logiczne klocki. 💙 A czasem trzeba uwolnić głowę, dać sobie przestrzeń, by pozwolić nowym koncepcjom pojawić się w głowie.
A w tym czasem pomaga muzyka, która bywa katalizatorem dla kreatywności.
Pisząc aplikacje w ramach mentoringu od Tech Leaders w moich głośniczkach goszczą między innymi: 🤍 Wardruna, np. https://www.youtube.com/watch?v=mHAWJKmMTRQ 🤍 Ludovico Einaudi, np. https://www.youtube.com/watch?v=hN_q-_nGv4U 🤍 Two Steps From Hell, np.: https://www.youtube.com/watch?v=hKRUPYrAQoE 🤍 Iron Maiden, np. https://www.youtube.com/watch?v=bePCRKGUwAY
A co u Was gości w głośniczkach? 🧐
techleaders10 music muzyka
2025-05-22
Dziś przesłuchana ścieżka Cyberstarter Programisty, później będę nadrabiać resztę - przecież się nie rozdwoję, a właściwie nie rozsześciorzę 🤪
Myślę, że ten screenshot z wystąpienia MACIEJ P. mówi, czemu dbanie o bezpieczeństwo kodu / architektury rozwiązania w pracy programisty jest ważne. Wcześniej wiedziałam, że dobrze jest myśleć o security na etapie projektowania oprogramowania, ponieważ im później, tym więcej kosztów będzie wymagało wdrożenie zmian, natomiast z prelekcji dowiedziałam się, jak to robić 😁
Nie zabrakło dziś też ciekawostek od Robert Kruczek, które można podsumować jednym zdaniem - mijają lata, podatności w systemach operacyjnych zostają 🤐
Ciekawy przykład wykorzystania scrappingu i skryptu stworzonego z pomocą AI przedstawił Paweł Banaś. Przy czym podkreślę tu to, co podkreślił prelegent: nie na każdej stronie można scrapować, trzeba szanować prawo (i to autorskie, i wziąć pod uwagę RODO), a także pamiętać by nie obciążać serwera swoimi działaniami (jak w scanach w technicznym SEO 😁 ).
A do Cyberstartera jeszcze wrócę, stay tuned 🫡
2025-05-20
Ostatnio trochę więcej czasu poświęcam na zapoznanie się z narzędziami do szeroko pojętych testów - manualnych i automatycznych. Nie, nie planuję iść w QA, póki co 🤪 chcę jednak poszerzyć swoją wiedzę by móc określić, jakie narzędzia gdzie się przydadzą, a to zawsze jest cenna wiedza.
Postman, Bruno, Playwright, ChromeDevTools, Swagger - tym trzem narzędziom w kontekście testowania REST API poświęcony został pierwszy z dwóch webinarów od jaktestowac.pl, który zdążyłam nadrobić. Playwright widziałam pierwszy raz w akcji - bardzo mi się spodobał. Przypomina strukturą Jest, który implementuję w moim side project.
Dodatkowe plusy dla prowadzących za pokazanie Copilota w kontekście pisania testów pod Playwright 😁 Czekam niecierpliwie na kolejną część 😁
2025-05-19
Co Was ostatnio zainspirowało? Jakaś książka? Podcast? Kurs?
Mnie zainspirowały nagrania, które na pierwszym etapie nauki z lekcji na lekcję serwuje Daniel Roziecki. Mówi sporo o motywacji, planowaniu zadań, stawianiu sobie celów, o tym, jak budować odpowiedni mindset, który jest pomocny w byciu programistą. Daniel opowiada prosto, angażująco, w punkt, dając sporo propozycji, jeśli ktoś chce pogłębić wiedzę, a jednocześnie jego nagrania wystarczą, by ruszyć z działaniem.
I o ile (póki co) nauka Pythona jest dla mnie dość monotonna (choć po pierwszym etapie już coś czuję, że będzie jazda bez trzymanki i zatęsknię za pisaniem wisielca czy Snake'a) to to, co nagrał Daniel, pozwoliło mi ogarnąć się w nauce programowania. Dzięki temu łatwiej jest mi dowozić kod do projektu, który piszę w ramach mentoringu Tech Leaders - mindset już nie zawodzi tak, jak wcześniej, gdy próbowałam pisać bardziej skomplikowane aplikacje.
A drugą inspiracją jest podcast, który sama robię dla Not The Hidden Wiki, a którego kolejne tworzone odcinki każą mi powiedzieć sobie "sprawdzam" w temacie higieny cyfrowej i innych klocków, które pomagają w jej budowaniu. Zanim zainspiruję (mam nadzieję) innych, inspiruję siebie zadając sobie niewygodne pytania i szukając na nie odpowiedzi 😁
2025-05-18
Jak widzą mnie inni? 😱 Ostatnio, zainspirowana rozmowami i refleksjami związanymi z moją obecnością w mentoringu TechLeaders, podpytałam trzy osoby o to, w czym - ich zdaniem - jestem świetna.
Odpowiedzi mnie zaskoczyły, a niektóre wręcz rozwaliły mózg 🤯 🧠 pozytywnie, oczywiście! 😂
Okazało się, że zdaniem innych: 🧠 potrafię się komunikować w różnych kontekstach i sytuacjach (small talk, wystąpienia publiczne, rozwiązywanie sytuacji konfliktowych), 🧠 moje zaangażowanie w rękodzieło 🧶 jest dostrzeżone i jest podziwiane 🧠 choć ja siebie widzę jako niezorganizowaną, inni... podziwiają jak organizuję sobie pracę i jak osiągam wyznaczone cele 🤯
Ot, takie niespodzianki 😍 🥰
2025-05-17
O nadziei i uporze słów kilka 😁
Ostatnio w jednej z rozmów napomknęłam o niskim poziomie nadziei w ostatnim czasie. Chciałabym mieć nadzieję i by ona stała się moim paliwem napędowym w działaniu, a mam wrażenie, że na ten moment jedyne, co mnie napędza, to upór spod znaku "nosz 🤬".
Z mojej perspektywy brak tego odczucia nadziei to pewien defekt, z którym nie bardzo wiem, co zrobić. Upór z kolei postrzegałam jako coś negatywnego, w końcu mówi się: "uparty jak osioł"...
Odpowiedź mnie zaskoczyła i pozwoliła zauważyć, że wcale nie muszę mieć nadziei, by iść do przodu. Jeżeli na ten moment jest ona poza moim zasięgiem, to ok. Dobrze, że jest ten upór. On nie jest wcale taki zły 😦
Zresztą, może zamiast mówić, że jestem uparta, mogę powiedzieć, że jestem... wytrwała? 😱 To dopiero ciekawa myśl! 😍
Warto rozmawiać z ludźmi - można zobaczyć siebie z zupełnie innej perspektywy!
PS: co ciekawe, tej rozmowy nie byłoby, gdybym nie dostała się na mentoring w ramach TechLeaders 😎
2025-05-16
Serce bije szybciej 💙 i to nie po kawce ☕!
Ostatnio zrobiłam coś, co mnie przerażało od dawna. Korzystając jednak z tego, że leczenie po leczeniu dało nadspodziewanie dobre efekty, poszłam za ciosem i średnio jedno popołudnie w tygodniu będę śmigać do pracy, która może nie jest skomplikowana, ale:
💙 pozwala mi pobyć z ludźmi (współpracownikami), 💙 zmierzyć się z komunikacją z klientami, 💙 budować nawyk wychodzenia z domu do pracy, co przy dotychczasowej pracy zdalnej jest dla mnie stosunkowo nowe, choć pracowałam jako psychoterapeuta stacjonarnie przed i w czasie pandemii.
Pierwsze zadane pytanie "W czym mogę pomóc?" było przerażające 😅 a współpracownicy mówili mi, że nie muszę się tak stresować 😂 i tak byłam spięta jak backend 🐪 (ostatnio taką metaforę znalazłam 🤣).
Nie zmienia to faktu, że po wszystkim: 💚 ucieszyłam się z wyjścia z domu, 💚 zauważyłam, że poczucie humoru bardzo pomaga w komunikacji, 💚 odpoczęłam od intensywnego kodowania w ramach mentoringu od Tech Leaders, 💚 skonfrontowałam się z moim postrzeganiem umiejętności interpersonalnych - jest lepiej niż myślałam!
2025-05-15
NOPE.
Od jakiegoś czasu nawet stosunkowo często mówię "nie". Jednak w ostatnim roku dwa razy powiedziałam "nie" projektom, które były wspaniałe, i czasem wciąż się zastanawiam, "co by było, gdyby...".
Powiedziałam "nie", ponieważ gdy doszło do etapu ustalania ram prawnych okazało się, że dokumenty stawiają mnie mocno na straconej pozycji. I gdyby nic się nie wydarzyło, to mogłabym dorzucić projekt do CV i tyle. Ale tego typu dokumenty podpisuje się na czas, gdy coś się wydarza. A wtedy, co? "Przecież podpisałam..."
Mając to z tyłu głowy... nie podpisałam.
Najpierw było ciężko. Było we mnie sporo emocji, sporo smutku, poczucie straconej szansy.
Jestem jednak dumna, że to zrobiłam. Dzięki temu: 💙 mogę spać odrobinę spokojniej 💚 mogłam skupić się na innych aktywnościach 💙 miałam przestrzeń, by zaaplikować do mentoringu TechLeaders, a jak się skończyło to już wiecie 😁
I na koniec z mądrości przypomnianych mi ostatnio przez Daniel Roziecki - "kiedy mówisz czemuś nie, mówisz innym rzeczom tak". A ja lubię mówić "tak" rzeczom i sprawom ważnym dla mnie.
techleaders10 nie nope asertywnosc takdlasiebie yesformyself
2025-05-14
Choć mam ostatnio sporo zaległych nagrań do przesłuchania i shamelist rośnie, to dziś zajrzałam na arcyciekawe spotkanie pod auspicjami Nerds Coding Gang "Za kulisami UX researchu".
Wiedza zdobyta, a jedną mądrość od Krysia Radzewicz zapisuję do kapownika:
"Boże, użycz mi mądrości, abym wiedziała, kiedy zamilknąć, abym wiedziała, kiedy mówić, i abym rozróżniała sytuacje, w których potrzebne jest milczenie lub mówienie".
Tak jakoś leciało... kto był, ten wie! 😆
A, i mam zamiar sobie kiedyś posłuchać poleconego w trakcie podcastu: https://www.userinterviews.com/podcast. Jakby ktoś był ciekawy UX to to jedna z polecajek ze spotkania.
2025-05-13
Supermoce. Zasoby. Zalety. Różne nazwy, a pod nimi jedno - to, co w sobie cenimy, co robimy dobrze, z czym sobie radzimy.
Ostatnio zauważyłam, że na ten moment moimi supermocami są: 💙 wytrwałość, 💚 stawianie granic, 💙 dbanie o siebie, 💚 wystąpienia publiczne (czekam do końca intensywnej nauki w ramach mentoringu Tech Leaders, żeby mieć przestrzeń na tworzenie kolejnych prezentacji 😁 ), 💙 odradzanie się z popiołów.
Jak każdy (chyba 🤔 😅 ) mam też pewne wady, np. 💙 rzadko skupiam się na swoich mocnych stronach, 💚 tworzę dużo negatywnych scenariuszy.
To jednak sprawia, że: 💙 mogę dostrzec też te rzeczy, w których niedomagam - i to po prostu przyjąć, 💚 mogę przemyśleć sytuację i przygotować się na to, że nie wszystko pójdzie gładko - czyli mieć plan zapasowy.
Jakie supermoce ostatnio odkryliście u siebie? Jakie wady możecie przekuć na zasób?
supermoce planzapasowy wady zasoby superpowers backupplanning resources techleaders10
2025-05-12
No, to wchodzimy na nowy poziom programowania. 💚 Nie żadne fe i FE Visual Studio Code, na poważnie odpalamy PyCharm Community Edition i jedziemy z wężem. Znaczy Pythonem. I grą Snake. 🐍
Funkcji tyle, że chyba pół roku będę uczyć się, co gdzie się robi i dlaczego, choć pociesza mnie fakt, że moja dotychczasowa wiedza programistyczna oszczędziła mi wielogodzinnego konfigurowania kluczy, by móc wysyłać commity korzystając z SSH i ten element działa na tyle dobrze, że zarówno na Github jak i Gitlab pojawiły się nowe repozytoria.
💚Na plus zaliczam to, że VSC nie puchnie mi od wymyślnych pluginów. I to, że nie muszę już się boksować z IDLE, choć dodanie interpretera z odpowiedniego folderu i z odpowiednią wersją Pythona też było ciekawym wyzwaniem.
🛑 Na minus - nawet ChatGPT nie wie, jak stworzyć dobre gitignore pod Pythona i PyCharm, więc gdzieś między commitami wiszą mi pliki, z którymi nie bardzo wiem co zrobić.
2025-05-07
Czy opłaca się tworzyć plan 6 miesięczny? 😵💫 Zaczęłam od planów 3 miesięcznych i to było trochę za dużo na ten moment - zauważyłam, że mam trudności z trzymaniem się planu. Myślę zbyt życzeniowo, a potem wchodzi życie z zawiłościami i chaosem i pyk! Plan znika jak bańka mydlana. Realizuję 50%, 70% i... ściana.
Z kolei podążanie w pewnym kierunku, ale bez konkretów, sprawia, że niby coś robię i odhaczam punkty z listy, natomiast nie jestem w stanie jasno określić, jak to, co robiłam w danym miesiącu, zbliża mnie do celu. I do którego celu?
Jeśli więc miałabym stworzyć plan 6 miesięczny, to tak: 💙 zakończenie mentoringu w ramach Tech Leaders z napisaną działającą wersją aplikacji (czerwiec) 💚 egzamin w "Za Rączkę" od Daniel Roziecki (i to w maju), by skończyć pierwszy etap nauki, 💙 dalsze planowanie tydzień do tygodnia - tak, by nauczyć się bardziej realistycznego, a nie życzeniowego podejścia do planu dnia (do lipca) 💚 wypracowanie sposobu szukania pracy - takiego, który nie będzie oznaczał chęci wyrzucania klawiatury przez okno przy kolejnych rekrutacyjnych koszmarkach (sierpień).
A dalej? To zależy od tego, jak wyjdzie moje planowanie do lipca. Na tym etapie wolę planować krócej i szybciej wprowadzać korekty, by nie musieć tak bardzo korygować planów po 2-3 miesiącach. Nie, nie ma w tym nic złego. A jednocześnie potrafi to trochę obniżyć morale.
2025-05-05
Moje sposoby, by poczuć się lepiej występując publicznie 🌟
💙 ćwiczenia oddechowe, które pomagają mi się uspokoić i skupić 🧘♀️ 💚 dzień lub dwa przed wystąpieniem - przećwiczenie prezentacji. To sprawia, że czuję się bardziej pewnie 💼
Poza tym, dużo się nauczyłam pracując swego czasu jako wykładowca w szkole policealnej. To tam, dzieląc się wiedzą na wykładach i w ramach ćwiczeń zobaczyłam, że ludzie zazwyczaj nie gryzą! 😂 Czasem są zainteresowani, czasem - chętni do dyskusji, czasem - zmęczeni i nawet najlepszy wykład tego nie zmieni. 😵💫
To nauczyło mnie, że warto skupić się na przekazie, a nie martwić się, co mogło pójść nie tak. 💬 Bądźcie pewni - jak coś pójdzie bardzo nie tak, to się o tym dowiecie 😅 🤣
To samo się tyczy ogólnie rozmów z ludźmi, nawet jeśli ich widzimy po raz pierwszy - skup się na przekazie, a nie na tym, co robisz swoim zdaniem nie tak (to pomogło mi przetrwać niesamowitą ilość rozmów z nowymi ludźmi na gali otwierającej program mentoringowy od TechLeaders).
A poza tym trzeba - ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć! 🤠
publicspeaking wystapieniapubliczne techleaders10 wykładowca
2025-05-04
Sukcesy 🥳 i porażki 😵💫
Jak sobie radzę z porażkami? 😵💫 💚 czasem 🤬 pod nosem 💙 zazwyczaj jednak następnego dnia po prostu wstaję i robię swoje.
Wciąż pracuję, by jednak nie weszły mi one za bardzo do głowy, albo by przestać postrzegać wiele spraw jako niepowodzenia, raczej jako coś, co jest częścią procesu nauki.
Jak celebruję sukcesy? 🥳 I tu mam zgryz. Chyba nie potrafię za bardzo świętować sukcesów. Nawet gdy się dostałam do mentoringu Tech Leaders, to bardziej się skupiłam na tym, żeby pracować nad syndromem oszusta i odłożyłam celebracje na czas, kiedy dowiozę projekt, nad którym pracuję z mentorem.
Zamiast skupienia na świętowaniu (choć czasem zamawiam w ramach świętowania 🍣 ) 💚 skupiam się na odpoczynku (zazwyczaj jak jest sukces, to jest też zmęczenie, więc czytanie książki jest punktem obowiązkowym) 💙 myślę o tym, co takiego zrobiłam, że osiągnęłam ten sukces - czasem zapisuję sobie - by ukręcić głowę syndromowi oszusta 💚 skupiam się na docenieniu tego, co jest dla mnie w życiu najważniejsze - bywa, że sukces wcale nie smakuje świątecznie, wiążą się z nim trudne emocje, ale jest sukcesem (np. gdy rezygnuję z ważnej dla mnie współpracy stawiając na pierwszym miejscu moje cele). Wtedy jedyne, co zostaje, to ucieszyć się z tego, że jestem ważna dla siebie samej, choć w tle śmiga trochę smutek albo żal, że trzeba było wybierać.
Może podpowiecie mi, jak mogę świętować? 😁
2025-05-02
Testowałam Clickup, Linear, Jirę, Trello i kilka innych narzędzi do organizowania pracy. I w środowisku zawodowym czy przy pracy w grupie w moim przypadku to się sprawdza.
Jednak jeśli mam planować swój dzień, zadania, rozwój to najlepiej mi idzie ze zwykłą kartką i długopisem. To moja refleksja z ostatnich prób rozpisywania TYLKO 5 zadań dziennie, jak sugerował Daniel Roziecki.
Tak, wiem, jakbym rozpisała w jakimś pliku to potem bym mogła to przepuścić przez AI... ale nie chcę. Nie wszystko musi być w AI. Nie dla każdego AI musi działać w tym kontekście. 😱
A w tym zeszycie będą podsumowania. Zapas naklejek i washi tape już jest 😁
A Wy? Wolicie planować śledzić swoje postępy w programie, pliku czy analogowo, a może jeszcze inaczej? 😃
2025-04-29
Spokojnie, żyję 🤪 Kurs od Adam Gola, a potem ostatni post od Daniel Roziecki upewniły mnie w przekonaniu, że warto dalej działać na LinkedIn.
Potrzebuję jednak przemyśleć, co i jak dalej pisać, by docelowo zmieścić się w 2-2.5h tygodniowo. Tym bardziej, że piszę posty bez AI - po prostu chcę, by to nie był tylko "towar dla algorytmów", lecz coś, co - poza przekazaniem pewnej myśli - pozwala mi też pewne rzeczy poukładać sobie w głowie - czy to w programowaniu, czy w psychologii, czy w zakresie refleksji około zawodowych.
Chyba właśnie to jest dla mnie najważniejsze w pisaniu obok przekazania Czytelnikowi sensownej, inspirującej treści. Przemyślenie tekstu, doboru słów, tego, czy tak chcę sformułować daną myśl, porządkuje mi głowę i pozwala mi dookreślić rozumienie różnych kwestii.
Tak, wiem, z AI szybciej. Ale czy wtedy mam szansę pomyśleć o tym, kim jestem, dokąd zmierzam? Przetworzyć zdobytą wiedzę tak, by pewne koncepcje zapamiętać?
Także będę pisać, będę pisać bez AI - wystarczy, że pomaga mi w tłumaczeniu tekstów. Ale co i jak - jeszcze myślę 🤔
2025-04-20
"Niska piłka"⚽ i temat utopionych kosztów 😱
Ostatnio zainwestowałam swój czas i energię w projekty, w których czuję, że utopiłam trochę kosztów takich jak czas i energia.
Tak, jestem zadowolona z uczestnictwa w nich (mimo wszystko!) i chcę je skończyć. Jednocześnie czuję, że ponoszę większe koszty, niż zakładałam na początku, a wynika to z tego, że w trakcie tych projektów zmienione zostały zasady gry.
Mogłam się zgodzić lub wycofać. Zgodziłam się zostać, widząc wartość w tych projektach, niemniej obecność ta nie jest bezkrytyczna. Myślę sobie, że część elementów tych projektów można było zakomunikować wcześniej, sporo - na start. Wtedy pewnie inaczej planowałabym OKRy czy swoje zaangażowanie.
⚽ To przykład techniki "niskiej piłki" - będąc już zaangażowanym w działanie kontynuujemy to zaangażowanie, nawet jeśli pojawia się informacja o kosztach / braku spodziewanych zysków.
😱 Nie, nie sądzę by osoby odpowiedzialne robiły to celowo, warto jednak mieć świadomość tego zjawiska, podobnie, jak efektu utopionych kosztów - sytuacji, w której ze względu na poniesione koszty nie chcemy się wycofać z danego projektu, nawet jeśli koszty rosną.
Co można z tym zrobić? 💚 Być świadomym tych mechanizmów 💚 Tworzyć własne "punkty kontrolne" - momenty, gdy oceniamy, czy dany projekt z punktu widzenia naszych potrzeb, celów, wartości wciąż ma coś nam do zaoferowania, czy jego potencjał się wyczerpał.
2025-04-16
Co się dzieje z WordPressem? 😱 Zawodowo nieco oddaliłam się od WordPressa, choć wciąż zarządzam kilkoma stronami które stoją na tym systemie zarządzania treścią i trzymam rękę na pulsie. I właśnie ten puls zaczyna być mocno niepokojący.
Mam świadomość kontrowersji, które pojawiły się na przełomie roku 2024 i 2025. Wydaje mi się też, że ilość aktualizacji mocno spadła.
Niektóre projekty, którymi zarządzam to React na froncie i WordPress jako backend, czyli tzw. headless WP. Natomiast w obecnej sytuacji, uwzględniając swój rozwój, myślę na poważnie o migracji na NextJS i poduczenie się pracy z bazami danych, by opuścić WordPressa na dobre.
Tym bardziej, że na ten moment naprawdę sporo można w WordPressie zrobić korzystając z FSE czy Gutenberga, więc mam wrażenie, że to już jest dzwonek ostrzegawczy by albo postawić wszystko na WP i zaprzyjaźnić się bardziej z low code / no code, albo osadzić się w realiach full code, ale już gdzieś indziej.
Jeszcze nie wiem, co zrobię, natomiast mam w sobie jakiś dziwny miks emocji. Czuję, jakby kończyła się pewna epoka, czuję jakąś pustkę i zastanawiam się, czy to tylko moje odczucia czy rzeczywiście coś się kończy?
2025-04-15
Nie, nie spodziewałam się tego. Podobnie, jak dostania się do mentoringu Tech Leaders, podcastu Not The Hidden Wiki i kilku innych tegorocznych niespodzianek. I teraz dostałam się do kolejnej części programu AIDEAS od Generator Pomysłów i Politechnika Wrocławska.
Tak, mam zamiar wykorzystać tę szansę, podobnie jak inne, choć nie wszystkie. To sprawia, że wchodzę na level master ze zdolnościami planowania, dobrego i efektywnego wykorzystania czasu a także ćwiczenia worklifewellness oraz mówienia "nie".
Podstawa: 💜 wysypianie się 🧡 właściwa dieta 🤍 regularna aktywność fizyczna 💜 budowanie higieny cyfrowej 🧡 relaks jako nieusuwalny punkt dnia
Czekam na przydział do grupy i jedziemy dalej z tym koksem 🦾
2025-04-14
Jeszcze w temacie talentów - jakbyście chcieli sprawdzić, nieco z przymrużeniem oka, jakie macie supermoce, to możecie zerknąć na ten test: https://high5test.com/cliftonstrengths-free/
Moje miłe zaskoczenie: jedną z moich supermocy jest problem solver, co w sumie nie powinno dziwić, ponieważ jako psycholog i terapeuta pacowałam w podejściu skoncentrowanym na rozwiązaniach. A ten nurt (TSR) jednak uczy mindsetu nastawionego na rozwiązywanie problemów 😀
Trochę mniej miłe zaskoczenie: philomath. Zasadniczo jestem jak Smaug 🐲 , jeśli chodzi o uczenie się. Lubię kolekcjonować dziwne kawałki wiedzy i fascynuje mnie samo jej zdobywanie, co czasem sprawia, że się gubię w różnych wątkach pobocznych zamiast skupić się na clou tematu. To supermoc, jeśli chodzi o smalltalk, natomiast w nauce programowania nie zawsze mi służy więc pracuję nad pewnym ujarzmieniem tej cechy - i to jest odkrycie ostatniego czasu.
Z wynikami testu można coś robić lub nie, zależy od testu i od tego, na ile jest rzetelny i wiarygodny. Mi na pewno przyda się skupienie na clou tematów, które się uczę w ramach mentoringu od Tech Leaders, także życzę Wam dobrej niedzieli i działam dalej 🐲
techleaders10 high5 test talenty talents superpowers
2025-04-12
Co pomaga odkrywać talenty? ⚔️ 🪙
Z mojego doświadczenia psychologicznego i terapeutycznego (i to po obu stronach, zarówno osoby prowadzącej terapię jak i uczestniczącej w terapii), wynika, że kluczowym elementem wspierania innych w odkrywaniu ich talentów jest towarzyszenie. 🤗
W świecie, który coraz bardziej izoluje jednostkę, obecność drugiej osoby, wsparcie w trudnościach i wątpliwościach, wspólne poszukiwanie rozwiązań, nabierają szczególnego znaczenia.
Jeżeli ktoś zmaga się z różnymi emocjami, nie wierzy w swoją wartość i jest w klatce własnych lub cudzych przekonań, to zazwyczaj będzie bardziej skupiony na tym, co może mu pomóc dojść do stanu równowagi, zadbać o poczucie bezpieczeństwa, o zbudowanie poczucia własnej wartości czy zaakceptowanie siebie. Odkrywanie talentów - swojego potencjału - zejdzie raczej na dalszy plan w obliczu bardziej palących wyzwań. W takiej sytuacji bardzo dużo daje nieoceniająca obecność, towarzyszenie, zwykły ludzki kontakt.
Dlatego uważam, że obecność drugiego człowieka jest tak istotna. Nie chodzi mi tu o terapię, nie chodzi o mentoring (choć cieszę się z obecności w mentoringu Tech Leaders), lecz o przyjaźń, życzliwe relacje i wspierające komentarze i konstruktywny feedback w ich ramach. A czasem zwykłe rozmowy a nawet i ciszę.
To wszystko pomaga odnaleźć się w sobie, a wtedy pojawia się siła, by odkrywać kolejne aspekty własnej osobowości, w tym talenty. 🤗
2025-04-10
Inspirująca historia na dziś.
To było tak:
💚 Lauren, córka Margaret Hamilton, bawi się symulatorem DSKY - modułu będącego połączeniem wyświetlacza i klawiatury, który jest częścią komputera pokładowego w programie Apollo
💙 Przypadkowo uruchamia program P01, który usuwa dane nawigacyjne
💚 Margaret chce dodać do programu kod, który zabezpieczy astronautów przed omyłkowym usunięciem danych
💙 NASA stwierdza, że jej astronauci są chodzącymi ideałami, więc temat umiera śmiercią naturalną.
💚 W Boże Narodzenie w 1968 roku astronauta Jim Lovell podczas lotu usuwa dane, przez co maszyna którą leci nie ma danych do określenia drogi powrotnej na ziemię
💙 Hamilton z zespołem tworzą rozwiązanie, a astronauci Apollo wracają bezpiecznie na ziemię.
A potem na produkcję wchodzi potrzebny fix.
Dla mnie historia Margaret Hamilton to inspirująca opowieść o kobiecie, która zmieniła (a może lepiej powiedzieć: współtworzyła?) świat programowania. Ta historia inspiruje mnie do dalszej nauki i działania by odkręcić narrację, której doświadczałam przez lata - mogę być humanistką, ale tematy techniczne nie są dla kobiet. Programowanie? Zapomnij!
A jednak nie.
Dlatego cieszę się, że jestem w mentoringu Tech Leaders i mogę dzień po dniu działać na rzecz zmiany w moim życiu.
2025-04-08
Kto nie kojarzy Chucka Norrisa? 🤠 Okazuje się, że istnieje API z dowcipami o tej legendzie filmów akcji. Poziom: suchary 18+ 🤯 Zakodowane w ramach powtórki z API.
Repo: https://github.com/lenasedkiewicz/modern-js-bt
2025-04-07
Kiedy dowiedziałam się, że dostałam się do programu mentoringowego Tech Leaders, trochę się zestresowałam. 😶 Nie programem. Swoimi wyobrażeniami o nim. Dziś więc będzie o stresie.
W moim przypadku sporo stresu pojawia się, ponieważ mam kreatywną głowę. Efektem ubocznym tej pozytywnej kreatywności jest kreatywność w tworzeniu negatywnych scenariuszy. A bycie wwo sprawia dodatkowo, że do wyobrażania sobie scenariuszy dokłada się ich przeżywanie emocjonalne zanim się wydarzą.
Z punktu widzenia funkcjonowania mózgu (w uproszczeniu) wygląda to tak: pojawia się myśl - pojawiają się emocje - uruchamiają się ośrodki w korze przedczołowej, które przekazują do ciała migdałowatego informację o zagrożeniu - ciało reaguje.
Jak poradzić sobie z takim stresem?
💙 Praca nad myślami - np. Przekierowywanie uwagi na to, co się dzieje "tu i teraz"
💚 Ćwiczenia oddechowe
💙 Skanowanie ciała / skupienie na odczuciach z ciała.
Z czasem możliwe jest wykształcenie wpływu na to, jak się potoczą myśli i jak zareaguje na nie ciało. Dzięki czemu możliwe jest zredukowanie stresu wynikającego ze scenariuszy, które wcale nie muszą się wydarzyć.
2025-04-06
Odłączam się 📵
Ostatnio łapię się na tym, że zaproszenia do znajomości trochę wiszą, podobnie jak kolejne "ekscytujące" oferty pracy które dostaję na priv, a które zazwyczaj są chyba fejkiem, bo po odpisaniu na wiadomość przeze mnie kontakt się urywa.
Czasem też dostaję wiadomość "pilną", na którą warto odpowiedzieć jak najszybciej. Dla takich wiadomości miałam odpalonego LinkedIna w tle. Po to, by odpisywać od razu. Teraz już nie mam. Zaglądam raz dziennie.
Odpowiadam z opóźnieniem. Czasem coś zawalam. Trudno, nauczę się żyć bardziej offline i inni też się z czasem tego o mnie nauczą.
Postawa "always on" to jeden z problemów, z którym przychodzi się zmierzyć tym, co chcą zadbać o higienę cyfrową. Taka postawa to maksymalna dostępność wszelkimi kanałami i reagowanie od razu na powiadomienia.
Plus - jesteś na bieżąco.
Minus - tracisz dużo czasu na przełączanie się między zadaniami, bo wychodzisz ze stanu skupienia. A inni uczą się, że można do Ciebie uderzać o każdej porze. W końcu jesteś always on!
A ja chcę się skupić na swoich zadaniach. Na kodowaniu. Na budowaniu charakteru, właściwego mindsetu, na wyjściu na basen czy na spacer. Uczę się, że odpisanie na kolejny wpis czy komentarz nie zbliży mnie do tych celów, bo nie jestem wymiataczem z zasięgiem 100k który w tydzień znajdzie pracę dzięki kontaktom.
To była gorzka pigułka do przełknięcia i przyswojenia. Wciąż się tego uczę. I pracuję na to, by nie być always on.
2025-04-04
Wczoraj wspominałam, że nieco zaniedbałam temat higieny cyfrowej. Jest ona elementem szerszego pojęcia jakim jest dobrostan psychiczny.
Jak o niego staram się dbać?
💚 Aktywność fizyczna - tu nie ma co liczyć na motywację, tu działa budowanie nawyku
💙 Przejście w aktywności offline - systematyczna praca na rzecz redukcji czasu spędzonego w SM / przed komputerem na rzecz chociażby szydełkowania czy szycia na maszynie. Jest to wyzwanie uwzględniając to, ile nauki mam w ramach mentoringu Tech Leaders, niemniej coraz lepiej idzie mi dystrybucja czasu ekranowego na to, co rzeczywiście ważne
💚 Zmiana schematów myślowych - w trudniejszym czasie łatwo zapaść się w sobie i przyjąć, że już nie ma szans na zmianę na lepsze. Pracując nad myśleniem pracuję na rzecz tej zmiany i dbam o zdrowie psychiczne.
A co działa u Was? Jak Wy dbacie o dobrostan psychiczny?
techleaders10 higienacyfrowa dobrostanpsychiczny zdrowiepsychiczne dobrostan digitalhygene wellbeing mentalhealth
2025-04-03
Cisza w social media 😱
I jeszcze jeden eksperyment z ostatniego czasu. Zaplanowane wpisy, minimum reakcji, skupienie na życiu offline.
Ostatni tydzień otworzył mi oczy na to, jak bardzo się pogubiłam. Nie zawodowo - tu wiem, czego chcę i realizuję plan. Raczej egzystencjalnie, za bardzo wierząc w siłę social media.
Przekroczyłam cienką granicę, za którą sprawdza się każde powiadomienie i scrolluje się tablicę, by napisać przynajmniej trzy wartościowe komentarze dziennie. Wchłania się treści mając nadzieję, że któraś wskazówka automagicznie sprawi, że znajdę pracę.
Ostatni tydzień to jedno sprawdzenie LinkedIn dziennie, zaplanowane posty i odpisywanie wtedy, kiedy ja mam czas. Zasięgi są podobne. A komfort psychiczny jest o wiele większy.
Gdyby nie to, że zaczęłam robić podcast dla Not The Hidden Wiki pewnie bym nie zauważyła, jak bardzo zaniedbałam temat higieny cyfrowej.
Czas to naprawić.
2025-04-02
Cisza 🤐 vs. muzyka 🎶 ? To zależy!
Jestem osobą wysoko wrażliwą. Czasem jestem przebodźcowana, a czasem potrzebuję dodatkowych bodźców, by móc skupić się na pracy czy na nauce. Dużo zależy od tego, jakim tematem się zajmuję.
Ostatnio trochę eksperymentowałam z tematem i oto wnioski:
💙 kiedy uczę się czegoś nowego albo zależy mi na tym, by dobrze zapamiętać temat, wygrywa cisza (I tak mam kiedy uczę się np. Pythona czy NodeJS, z którym się zaprzyjaźniam w trakcie mentoringu Tech Leaders)
💚 kiedy robię coś powtarzalnego, coś nudnego, albo coś na co nie muszę skupić całości swojej uwagi (React macha łapką) to potrzebuję jakiegoś "tła", ale nie zawsze jest to tło muzyczne 🫢. Czasem jest to F1, czasem komentarz do meczu piłkarskiego albo zawodów darterskich. A czasem film, który znam na pamięć. Czasem pomaga mi dźwięk w tle, a czasem wyciszam dźwięk i wystarczy obraz migający na bocznym ekranie.
A jak to wygląda u Was? 😉
wwo techleaders10 python nodejs
2025-03-23
Z cyklu: obserwacje programisty przy wypełnianiu formularzy.
Kiedy widzisz czerwony napis pt. "Pozostało 50 znaków", to o czym myślisz? Ja pomyślałam: muszę zmieścić opis mojej motywacji w 50 znakach ze spacjami...
Jednak po wpisaniu 50 znaków okazało się, że spełniłam warunek, który został ustawiony - pole zawiera treść dłuższą niż 50 znaków więc można wysłać formularz 🤦♀️
A wystarczyłoby napisać: "Wpisz minimum 50 znaków"...
#ux #ui #form #user #test
2025-03-21
Protip dla tych, co budują markę osobistą na LinkedIn, chcą regularnie publikować, ale nie chcą być niewolnikami algorytmu i zainstalowanej na komórce aplikacji🙃
🌟 Kliknij pole "Rozpocznij publikację" 🌟 Kliknij ikonę zegara 🌟 Masz dwie opcje: albo zaplanować publikację na konkretny dzień i godzinę, albo skorzystać z opcji: Wyświetl wszystkie zaplanowane publikacje.
Tak, wiem, podobnież bycie na LinkedIn przed i do godziny po i szybkie odpisywanie na komentarze podbija zasięgi. Ale te zasięgi mało komu przynoszą konkret pt. "zmiana pracy" czy "nowe oferty pracy".
Chcesz publikować? Rób to!. Natomiast życie toczy się też poza socialami, a głowa potrzebuje odpoczynku od natłoku informacji. Ostatnio się tego na nowo uczę i coraz częściej planuję posty.
Mam mniejsze zasięgi? Ok. Robię, co mogę, żeby je budować, jednocześnie dbam o higienacyfrowa, bo chcę by mój wysoko wrażliwy organizm miał przestrzeń do regeneracji i nie ulegał tak często przebodźcowaniu. wwo teamwwo
2025-03-20
Pewnie każdy z Was grał kiedyś w wisielca, prawda? 😉 Ja z tą grą spotkałam się dawno temu na zajęciach z języka angielskiego. Granie miało pomóc oswojenie się z różnymi słówkami. Nie była to moja ulubiona forma nauki, ale niektórym przypadła do gustu 😃
Tym razem jednak w projekcie zadaniem było nie tylko zagranie, ale też stworzenie samej gry. No więc jest. Mała rzecz, ale napisana w #Python, więc... cieszy 😁
Jak jeszcze się pouczę to obiecuję, będę myśleć nad wersją #React (pod GUI) i #Python na backendzie 🙃
https://gitlab.com/lenasedkiewicz/hangman-game https://www.youtube.com/watch?v=gQihDXypGFM&list=PLznTPMX2s1xNIBL8k6zD-PSV7X71bgGac
2025-03-18
hasztag#poniedziałkowyfakap
Chyba powinnam zacząć serię pt. "Poniedziałkowe fakapy". Biorąc pod uwagę, na ilu stronach ostatnio się loguję bądź dodaję swoje CV i ile błędów znajduję przy tej okazji.
Tym razem zabrakło obsługi błędu w języku, w którym korzystam z tej strony (tu akurat polski).
LLM moim przyjacielem, więc już wiem, że komunikat jest po hiszpańsku i oznacza: "Wystąpił błąd podczas logowania. Logowanie trwało zbyt długo. Spróbuj ponownie. Możesz spróbować zalogować się ponownie." (o ile Gemini nie halucynuje).
Jak można rozwiązać taki problem?
Jestem hasztag#opentowork, więc jeśli szukasz kogoś, kto weźmie pod uwagę takie kwestie w czasie pisania aplikacji, to zapraszam do kontaktu 😁
2025-03-17
Głowa buzuje mi od pomysłów, a oto jeden z nich. Aplikacja wspierająca planowanie celów w ramach mentoringu Tech Leaders, czyli Pomocnik TL 😉
Funkcjonalności: 💚 dodawanie celów na dany dzień (max 5 celów) 💙 śledzenie realizacji celów na przestrzeni tygodnia czy miesiąca (z informacją o tym, jak długa jest passa) 💚 możliwość ustawienia przypomnień (realizacja celów, planowanie celów na następny dzień) 💙 widok kalendarza z dostępem do listy celów i możliwością ich oznaczenia jako zrobione 💚 dodawanie notatek związanych z mentoringiem
Tworząc ten graficzny mini projekt miałam z tyłu głowy hasztag#techleaders10, natomiast generalnie przydałoby mi się takie narzędzie, które pozwala ustawić max 5 celów i daje możliwość budowania prostych nawyków związanych z dosłownie jednym tematem i małymi celami do zrealizowania jednego dnia. Jak ma się pod ręką kombajn do wszystkiego to trudno jest się skupić na JEDNEJ rzeczy. Na start. Na przykład na mentoringu 😁
I myślę, że w świecie pełnym rozproszeń nie tylko ja skorzystałabym skupiając się na jednym nawyku na start 😉
2025-03-15
Dzisiejszy post zainspirował Daniel Roziecki ze swoim wpisem i pytaniem, jak mogłoby wyglądać piekło developerskie. Spieszę z odpowiedzią:
Krąg 1: Dla tych, co nie poprawiają kodu, który wypluły LLMy, bo myśleli, że nie trzeba.
Krąg 2: Ci, którzy korzystali z AI bezrefleksyjnie na każdym kroku.
Krąg 3: Devi cyzelujący kod do perfekcji.
Krąg 4: Dla Product Managerów i Product Ownerów, którzy przepalają godziny bezsensownymi spotkaniami.
Krąg 5: Dla tych, co dają licencję Open Source, ale potem się dziwią, że ludzie korzystają z oprogramowania zgodnie z licencją i to blokują.
Krąg 6: Dla tych, co twierdzili, że nie należy korzystać z AI w pracy programisty.
Krąg 7: Dla tych, co sprawiają, że praca w IT staje się dla innych piekłem (nowy tydzień - nowy framework...)
Krąg 8: Dla tych, co "nie marnują" czasu na planowanie czy szacowanie zadań i świadomie obiecują, że temat zajmie tylko godzinę, a zajmuje tydzień.
Krąg 9: Miejsce dla tych, co naciągają na programistyczne (i nie tylko) kursy obiecując szybkie wejście do IT.
2025-03-14
Motto życiowe, czyli co mnie napędza do działania?
"Per ardua ad astra" - "Przez przeciwności do gwiazd" (jak się okazało, to motto Royal Air Force 🛩️ ).
Nie policzę, ile razy zastanawiałam się, czy nowotwór pokona mnie, czy ja pokonam nowotwór. To jedna z największych przeciwności życiowych, z jaką przyszło mi się mierzyć. Inną jest przekucie wysokiej wrażliwości, która na ten moment jest bardziej przeciwnością niż zasobem, na supermoc. Nie brak jednak innych, które nadają się na długą zimową opowieść przy gorącej czekoladzie... ☕
Wciąż jednak wierzę, że to wszystko prowadzi, może okrężną drogą, ale jednak do celu. Jakiego? To moja słodka tajemnica, może kiedyś Wam zdradzę 🌟 ✨
A jakie zasady mi w tym pomagają?
💚 Brak planowania to planowanie porażki (mądrość trenerska z AWF Katowice) - na co dzień korzystam z ClickUp do planowania i oswajania chaosu.
💙 Better done than perfect - lepiej jest coś zrobić nieidealnie i się z tego cieszyć, niż gonić perfekcję i nie mieć na koniec nic poza zmęczeniem.
💚 Praca to nie wszystko - uczę się współpracować ze swoim ciałem, dawać mu ruch, zdrowy sen, dobrą dietę, odpoczynek.
💙 Work smarter, not harder - działam tak, żeby dbać o swój rozwój, o naukę, występować publicznie, szukać pracy, jednak tak, by moje cele poza zawodowe nie zostały zaniedbane.
Dołączenie do programu mentoringowego Tech Leaders to działanie w myśl work smarter, not harder w kontekście rozwoju jako programista. Tak, wykorzystanie wiedzy skumulowanej w LLM jest w stanie bardzo mocno przyspieszyć rozwój. Jednak moim zdaniem nic nie zastąpi wsparcia dobrego mentora i jego doświadczenia. 🤩
hasztag#techleaders10
2025-03-12
W weekend, przy okazji fali życzeń z okazji Dnia Kobiet, otworzyłam pudełeczko ze wspomnieniami w temacie szeroko pojętego "gender".
Były miłe wspomnienia. Były i zabawne (ostatnio, mimo podania żeńskich danych w panelu w hostingu, pomoc techniczna pisze do mnie per "Pan"). Jest też sporo wspomnień, w których staram się wyjść poza narrację, która weszła do mojego krwioobiegu wraz z wpływem rodziny, szkoły, sąsiadów, mimo pozytywnego przekazu ze strony mi najbliższych ludzi.
Mam się nie wychylać. Tematy techniczne nie są dla mnie. Dla mnie są gary, pranie, sprzątanie, jakaś praca "z misją". Ładnie śpiewam, ładnie szydełkuję, o, nawet mądre książki czytam (poklepujemy po głowie), jestem całkiem niezła z przedmiotów humanistycznych, to ma mi wystarczyć.
Ciężko się wychodzi z takiego mindsetu. Niemniej nie widzę innej drogi dla siebie.
Z okazji tych dwóch dni - Dnia Kobiet i Dnia Mężczyzn życzę wszystkim, żebyśmy nikogo nie wpychali w takie i im podobne narracje. Niezależnie od płci - bo każdej się obrywa, na swój sposób.
💐 💐 💐
2025-03-10
Jako niedoszły uczestnik Umiejętności Jutra (wciąż płaczę w poduszkę z tego powodu 🤪 ) mam jednak szansę zaprzyjaźnić się z AI. I to w moim kontekście - kontekście programowania.
Tak, korzystam z AI w pisaniu kodu. Zazwyczaj i tak potrzebuję go poprawić czy dostosować do reszty kodu, jednak:
🧭 gdy nie mam pomysłu, jak ugryźć temat, a StackOverflow nie daje inspiracji - mogę przyspieszyć z pomocą AI szukanie rozwiązania
🧭 mogę poprosić, by napisało dla mnie taki kod, który potem mogę rozwijać samodzielnie
🧭 a przy nudnych zadaniach, w których da się skorzystać z AI mogę szybciej wykonać zadanie i zostawić za sobą.
Mimo wszystko czuję się jak człowiek we mgle. Trochę późno wsiadłam do tego pociągu - cóż, nieufność długo wygrywała. A pod nieufnością była niewiedza.
Teraz działam z wyzwaniem od Daniel Roziecki. I wierzę, że po tym wyzwaniu będzie mi się lepiej korzystało z AI.
hasztag#ai hasztag#programming
2025-03-03
Refleksja okołopączkowa o obsłudze klienta.
Otóż z przyczyn zdrowotnych, po konsultacjach lekarskich, nie jem glutenu. Zamówiłam więc pączki bezglutenowe.
Po zamówieniu pierwszy problem: ale my do pani rejonu nie dostarczamy naszych produktów! Moja reakcja: ale nie ma o tym nic na stronie! A do tej pory dostarczaliście Państwo. Odpowiedź: no ale to tak grzecznościowo, a teraz zmieniamy politykę. A na stronie jest. W innej zakładce.
Co można było zrobić? Dodać informację w formularzu zamówienia, albo dodać logikę, która by informowała - pod taki kod pocztowy nie dostarczamy w ten sposób, wybierz kuriera.
Drugi problem: miałam podjechać do sklepu. Podjeżdżam w czasie, w jakim miałam podjechać. Pączków nie ma. Odbieram resztę zamówienia i mam opcję - czekać (bo może dowiozą niedługo, ale nie wiadomo kiedy), podjechać następnego dnia (znowu łącznie ponad godzina jazdy tam i z powrotem). Albo dostanę pączki - kurierem.
Co można było zrobić? Na przykład prosty system, który wysyła maila jak całe zamówienie jest dostępne, a jeśli nie ma - wtedy dostaję telefon i ustalamy, co dalej.
Efekt: czekam na paczkę. Może dziś dojdzie. Ale mi już przeszła ochota na pączki...
A jeśli szukasz kogoś, kto pomoże w Twoim zespole tworzyć rozwiązania, dzięki którym klienci nie płaczą w takie dni jak ja, to dołączam CV.
#szukampracynaetat #tłustyczwartek #pączki #pączek
2025-03-01
"Mówisz, że masz depresję? Idź pobiegać!" - też o tym słyszeliście? A może sami to usłyszeliście? W tym tygodniu, w związku z minionym Światowym Dniem Walki z Depresją będzie kilka wpisów o tym właśnie.
🔍 W przypadku epizodu depresji umiarkowanej lub ciężkiej nie obejdzie się bez farmakoterapii i psychoterapii
Kiedy objawy mocno zaburzają nasze funkcjonowanie to nie ma miejsca ani na "złote rady", ani na negocjowanie że może będzie lepiej. Nie, nie będzie. A od szybkiego wdrożenia pierwszych kroków sporo zależy biorąc pod uwagę, że potrzeba trochę czasu, by dobrać dobre leczenie i by samo leczenie sprawiło, że poczujemy się lepiej.
🔍 W przypadku epizodu depresji łagodnej terapia będzie pomocna, natomiast można również wspomóc samoregulację organizmu przez działania takie jak:
🔍 Dostrzeżenie, że coś jest nie tak wymaga posiadania odpowiednich zasobów, które nie każdy ma w danym momencie życia.
Tak, czasem pobieganie pomoże - jeśli to lubisz i jeśli to jest Twoja decyzja, podjęta na bazie Twojej świadomości siebie, ciała, potrzeb. A "złote rady" niosą więcej szkód niż pożytku, ponieważ korzystają z języka, który umniejsza sygnalizowanym trudnościom i niedaleko mu do stygmatyzacji.
#depresja #zdrowiepsychiczne #wellbeing
2025-02-26
Niektóre piątki trzeba po prostu przetrwać. Doprowadzić produkcję do stanu używalności, który pozwala pójść spać bez większych dramatów. Bo więcej się nie da zrobić.
Ten tydzień dał mi niemożebnie w kość, a jeszcze się nie skończył. Dość powiedzieć, że jeszcze siedzę i ogarniam, dzięki rodzince, serwerowy fakap. 🤣 PS: programista czasem jednak wie, co mówi, kiedy mówi, by zrobić coś wcześniej 🙃
Pamiętajcie w takie dni o zadbaniu o siebie. Jakoś. Nawet jeśli nie jest to 100% zadbanie o siebie takie, jakiego potrzebujecie. Nawet kilka procent może zrobić różnicę w ciężki dzień.
PS2: I nie bawcie się jak ja w ratowników w sytuacjach beznadziejnych. To się nie opłaca. Pocieszam się, że robię to coraz rzadziej.
2025-02-21
Człowieku szukający pracy (i nie tylko)! Czy wiesz, w co klikasz?
Ostatnio rekruter wysłał mi link do oferty, na którą miałam zaaplikować. Ot, aplikowałam w jednym systemie, była potrzeba, bym zaaplikowała w drugim. Zdarza się.
Jednak to obudziło moją czujność - nie lubię klikać w linki od nieznajomych. Szukając rozwiązania znalazłam dwie strony, które mogą przydać się w testowaniu takich linków:
🚨 Nord VPN Link Checker - dla zwykłych linków 🚨 Bitly Link Ckecker - dla skróconych linków od Bitly 🚨 VirusTotal - sprawdzanie od VirusTotal
Nie, te rozwiązania nie wykryją 100% scamów. Natomiast mogą pomóc odsiać przynajmniej część z nich, a to zawsze coś. I nie, nie zawsze nam się zaświeci lampka. Mi się nie zaświeciła wczoraj, o czym zdałam sobie sprawę, pisząc ten post. Warto jednak przypominać - i sobie, i innym.
Pewne rzeczy można sprawdzić w taki sposób.
2025-02-15
Dziś też dziergam, tylko co innego. Metaforycznie sprułam własne CV i z odzyskanej włóczki robię od nowa.
Czy tamto było złe? Nie. A jednocześnie tak. To zależy od osoby, z którą rozmawiałam.
Po kilku latach regularnego przepisywania CV poczułam się zmęczona informacjami zwrotnymi. Dla jednej osoby CV było genialne, dla drugiej 💩 , dno i wodorosty. Po zmianie to samo. Dla pierwszych 💩, dla drugich sztos. I bądź tu mądry 🤔
Potraktowałam to wszystko jako proces, w którym mogę się przyjrzeć, co jest dla mnie ważne, co ja chcę przekazać, jak chcę przekazać. Na co chcę położyć akcenty.
Nie będę grać dalej w grę "opisz mniej, opisz bardziej, tylko jedna strona, tylko dwie strony, pisz więcej, pisz mniej". Zrobię takie CV, które odzwierciedla mnie i spełnia ogólne wymogi CV.
Wolę wysyłać CV niż cyzelować CV.
#cv #opentowork
2025-02-12
Na początku myślałam, że widzę Qui-Gon Jinna, tylko w stroju kardynalskim. Potem się okazało, że to nie Liam Neeson tylko Ralph Fiennes.
Akcja może i nie była wartka, ale mimo to film oferował sporo momentów pełnych psychologicznego napięcia. Można było odczuć dylematy moralne, jakie przeżywali bohaterowie, oraz zanurzyć się w hierarchicznej i celebracyjnej otoczce, jaka towarzyszy wydarzeniom w Kościele Katolickim.
Na piątkowy seans z popcornem nada się lepiej niż dobrze.
2025-02-10
Jak jest z frontendem w IT - każdy widzi. Mam przed sobą dwie drogi - uczyć się frontendu do skutku, albo nieco zmienić swoją zawodową drogę.
Skłamałabym, gdybym powiedziała, że hasztag#frontend jest nudny. Ostatnie dni pokazują mi, że może przynieść sporo ekscytacji. Przy okazji zobaczyłam, jak istotne jest dobre ostylowanie elementów - inaczej nawet najlepiej rozpisana logika może ni stąd, ni zowąd rozwalić wygląd strony.
Doświadczyłam tego, pisząc pewną funkcjonalność w hasztag#PHP i napotykając na kod hasztag#CSS oparty nie o grid czy flexbox tylko o float (starszy znacznik do stylowania układu strony), co trzeba było przepisać by funkcjonalność działała.
Wciąż jednak czuję, że frontend to nie jest wszystko, co chcę robić. Stąd PHP. Nie porzucam FE i wciąż ćwiczę hasztag#React czy hasztag#Typescript, w miarę jak koduję swoją stronę.
Jednak powoli skłaniam się ku zmianom. Od grudnia uczę się hasztag#Python. To zajmuje mi trochę czasu i energii, natomiast też otwiera oczy na trochę inny świat.
A to mój pierwszy 🐍 projekt. Jakby Wam śniegu brakowało, to możecie sobie odpalić w konsoli własną śnieżycę ❄️
https://gitlab.com/lenasedkiewicz/let-it-snow https://www.youtube.com/watch?v=8xyNkuEIPSw&list=PLznTPMX2s1xNIBL8k6zD-PSV7X71bgGac
2025-02-02
Ostatnie zajęcia ze Studentami za mną. Będzie mi Was brakować, drodzy Studenci. 🤗
Miło było się podzielić wiedzą. Miło było podyskutować, spierać się, łapać za słówka, wrzucać kolejne mniej lub bardziej uczesane myśli. Wypić wspólnie kawę, razem, choć na odległość, bo zajęcia zdalne. Porozmawiać o cyberpsychologii i o życiu, które jakoś nie chce trzymać się naukowych rygorów.
Czy będzie powtórka? Nie wiem. Może. To już nie zależy ode mnie 😉
Mam satysfakcję, a to najważniejsze 🥰 A satysfakcję mam, bo dałam z siebie wszystko a Studentom się podobało 😉
2025-02-02
Mihály Csíkszentmihályi stworzył koncepcję stanu flow: stanu, w którym czujemy pozytywne emocje, tracimy poczucie czasu i skupiamy się na jakiejś czynności.
Sporo ludzi ma przekonanie, że ten stan jest wspaniały i służy człowiekowi, sprawiając, że praca czy hobby przynoszą satysfakcję.
Uncle Bob z kolei w jednej ze swoich książek przestrzega, że programistom stan flow nie służy. Czemu? Będąc w stanie skupienia nasza uwaga nie jest na tyle rozproszona, by kompleksowo podejść do wykonywanej pracy. Czytaj: może i pisze się kod przyjemniej, ale potem trzeba wprowadzić o wiele więcej poprawek.
Nie wiem, czy tak jest w rzeczywistości.
Wiem, że czasem potrzebuję tego stanu flow, tak jak wczoraj wieczorem, by na nowo odkryć, czemu tak bardzo lubię programowanie. Jak zaczęłam zabawę o 20 skończyłam o 2 w nocy 😅 Projekt jest na tyle ciekawy, że pewnie niebawem się nim pochwalę. Jak dowiozę poprawki 🤣
Mając z tyłu głowy takie cudne kodowanie na co dzień wolę pracować na spokojnie, z regularnymi przerwami, z lekką dozą nudy, by móc skupić się na tym, co robię, jak robię, rozpisywać zadania i je odhaczać. Tak, jest nudno i czasem nawet najlepsza motywacja nie osładza tego procesu. Jednak jest on metodyczny, przemyślany, a kod powstaje i działa.
Tak, frajda, radość, ekstaza są ważne. Jednak na co dzień liczy się przede wszystkim wytrwała praca.
2025-02-02
Zdjęcie z wczorajszego spaceru po warszawskiej Starówce i okolicach. I akurat wczoraj świętowaliśmy 100 lat polskiej radiofonii. To właśnie 1 lutego 1925 roku nadano pierwszą próbną audycję radiową ze stacji przedsiębiorstwa Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego w Warszawie.
Poświęciłam radiu kilka lat życia i nie żałuję tego 🥰 "Magia" radia wciąż do mnie przemawia. Choć nie słucham go tak często jak kiedyś, ma ono specjalne miejsce w moim sercu.
To właśnie praktyki w Polskim Radiu nauczyły mnie, że dziennikarz to ktoś, kto musi wiedzieć wszystko o czymś i coś o wszystkim. Podobnie podchodzę do programowania - warto mieć szerokie horyzonty przy jednoczesnej jednej specjalności, w której dąży się do bycia ekspertem 😃
2025-02-02
Wspominałam ostatnio, że do mojego technologicznego stacku powoli dodaję Python. W ramach porządkowania swojej wiedzy postanowiłam obejrzeć taki ciekawy film od freeCodeCamp.
Jeśli dopiero zaczynasz naukę programowania, albo właśnie zaczynasz dodawać kolejny język, warto obejrzeć ten film. Mocno porządkuje podstawy, pokazując części wspólne w programowaniu, niezależne od języka.
Taki logiczny wstęp / powtórka nie zaszkodzi, a może pomóc odkryć na co zwracać uwagę przy nauce, a w szczególności na jakie różnice warto zwracać uwagę.
hasztag#programowanie hasztag#nauka hasztag#podstawyprogramowania hasztag#programming hasztag#learning hasztag#programmingbasics
https://www.youtube.com/watch?v=zOjov-2OZ0E
PS: Ostatni mignął mi gdzieś post pt. "czy ktoś robi jeszcze ręczne notatki".
Tak więc zgłaszam się. Robię. A oto pierwszy zapisany Pythonowymi notatkami zeszyt.
Na studiach przepisywałam, co się dało. Jak coś zapiszę, łatwiej mi jest to zapamiętać. Choć całkiem nieźle idzie mi również zapamiętywanie z samego słuchania, to notowanie wygrywa jeśli chodzi o skuteczność zapamiętywania pewnych konceptów.
A na początku nauki, kiedy hasztag#Python mi się zlewał bardzo z hasztag#JavaScript, notowanie pomogło mi lepiej zapamiętać, gdzie mają być wcięcia, średniki, dwukropki i przecinki. A gdzie nie. 😅
Także pierwszy zeszyt nauki za mną. I lecę dalej.
2025-01-30
Na każdej konferencji mówię, że jestem fanką szydełkowania... Co zostało uwiecznione chociażby na PHPCon Poland 2023 😄
Nie zliczę, ile razy słyszałam, że jestem niecierpliwa i ja to chcę nie wiadomo czego, od razu, na wczoraj. Jednak gdy myślałam o tym, mogłam z czystym sumieniem powiedzieć: bywam niecierpliwa. Kiedy jestem zmęczona, kiedy czuję, że życiowy przestój trwa za długo, kiedy nie mam pomysłu, co dalej - tak, bywam niecierpliwa.
Dziś też mam trochę niecierpliwości w sobie. Chciałabym nie bać się szukać pracy. Chciałabym dopracować CV tak, by mówiło o mnie te rzeczy, które chcę przekazać, a nie te, które chcę pokazać, żeby "wyglądały dobrze" - ale nie są o mnie. Chciałabym skończyć kursy, które rozpoczęłam, a które chce skończyć. Chciałabym...
A jednak cierpliwie, krok po kroczku, idę do przodu. Tylko tego zazwyczaj nie widać, ponieważ o tym nie piszę codziennie. Ponieważ cierpliwość jest mniej widoczna niż niecierpliwość.
PS: Praca robiona szydełkiem 3mm - dość małym, z którego prace są piękne, ale czasochłonne. Tu akurat widać cierpliwość w akcji 😄 🥰
2025-01-01
Nie ma żadnego "nowy rok, nowa ja", choć jest trochę planowania, by ujarzmić choć trochę chaos. Uzupełniam kalendarz, planuję działania na najbliższy kwartał. Pozostaje przetrwać początek roku.
W końcu to jest "idealny" czas, by wprowadzić zmiany, więc... sporo osób teraz postanowi zacząć, a sympatycznie niezatłoczone miejsca mają szansę przeżyć oblężenie.
Lata temu na zajęciach z psychologii siły woli prowadzący nam przedstawił badania, według których jakieś pi razy oko 30% osób (różnie w zależności od badań i od rodzaju postanowienia) będzie w stanie wytrwać przy stawianych sobie celach i wprowadzi pożądane zmiany.
Don't get me wrong. Kibicuję ludziom w zmianie. Po prostu nie lubię być w miejscach, gdzie jest za dużo ludzi i jako hasztag#wysokowrażliwaosoba zastanawiam się, jak przetrwać te mityczne tłumy. A może tych tłumów nie będzie i da się przeżyć, a jedyne, co mi da popalić, to mój własny hasztag#overthinking i moje własne hasztag#przekonania?
Zobaczymy, czy miejsce, w którym już od jakiegoś czasu wprowadzam moje postanowienia w życie, będzie w tym miesiącu jak oblężona twierdza czy nie.
Drodzy hasztag#WWO, nie dajmy się przemyśliwaniu wszystkich szczegółów. Przemyślmy tylko, jak zadbać o ewentualne hasztag#przebodźcowanie i damy radę!
I dołączam noworoczne życzenia. Cytując niezastąpionego Ptaszka Staszka, który będzie mi kalendarzowo towarzyszył już drugi rok: Dystans, dystans!
2024-12-26
Od czasu przedświątecznej prelekcji myślę o higienie cyfrowej. O walce dwóch frakcji w głowie.
Jedna mówi: sprawdź jeszcze ten portal, tę wiadomość, to konto, zrób jeszcze to, zajmie Ci to pięć minut! A będzie z głowy.
Druga mówi: wszystko ma swoją porę. Zawsze będzie dużo do zrobienia. Zawsze się znajdzie jakiś ciekawy materiał do obejrzenia, post do skomentowania, jakaś mniejsza lub większa ciekawostka do sprawdzenia, konferencja czy podcast do posłuchania...
Poświątecznie i noworocznie życzę Wam doświadczania wylogowania, nie tylko od święta.
PS: Miałam napisać ten post przed świętami, jednak wolałam już zamknąć komputer. Nie muszę dbać o to, by być na czas ze wszystkim. Chcę jednak dbać o to, by mieć czas dla siebie i swojego zdrowia psychicznego. Bez umiejętności wylogowania się jest o to zdecydowanie ciężej.
2024-11-25
W niedzielę moje pierwsze zajęcia z cyberpsychologii w Wyższa Szkoła Biznesu - National Louis University w Nowym Sączu. Będzie między innymi o fake newsach i dezinformacji.
Slajdy z tego tematu są już gotowe i napakowane wiedzą, a tymczasem The Guardian decyduje się opuścić platformę X, właśnie ze względu na szerzącą się tam dezinformację. 🤐
Polaryzacja postępuje, a research, który zrobiłam do wykładu pokazuje, że - niestety - osoby szerzące dezinformację celowo są w mimo wszystko lepszej pozycji niż obrońcy rzetelności w przekazywaniu informacji. Big Techy, stojące między innymi za social mediami, w geście Piłata umywają ręce, mniej lub bardziej po cichu promując "emocjonalnie angażujące" treści.
Czy wycofywanie się większych graczy z platform może pomóc w "dyscyplinowaniu" ich właścicieli tak, aby w ich interesie było walczyć z dezinformacją? Czas pokaże.
Link do artykułu The Guardiana w komentarzu.
https://www.theguardian.com/media/2024/nov/13/why-the-guardian-is-no-longer-posting-on-x
PS: Szykując zajęcia dla Studentów o rozpoznawaniu scamów, fake newsów i innych dezinformujących treści znalazłam prawdziwą perełkę: Artykuły od CSIRT KNF.
Co miesiąc wrzucają wybrane oszustwa z poprzedniego miesiąca 😍
Jeśli ktoś szuka materiału do edukacji siebie bądź innych to tam znajdzie prawdziwe perełki! 💡
https://cebrf.knf.gov.pl/komunikaty/artykuly-csirt-knf
2024-11-20
Slajdy z cyberpsychologii się tworzą, a ja, podobnie jak Angelika Maria Piątkowska, dowiaduję się masy ciekawych rzeczy 😁 co prawda moje pierwsze spotkanie z naszymi studentami dopiero za tydzień, jednak będzie o czym mówić. I dyskutować.
Australia chce wprowadzić ograniczenie w korzystaniu z social mediów. Dopiero mając 16 lat będzie można - według prawa - po raz pierwszy zalogować się na tego typu platformy.
W świetle wiedzy z zakresu psychologii rozwoju mogę powiedzieć, że to wcale nie wydaje się być głupim pomysłem - szczególnie biorąc pod uwagę brak chęci i średnie zaangażowanie ze strony właścicieli wszelkich platform w tworzenie ich w sposób bezpieczny dla rozwijającego się, młodego człowieka.
Dla chętnych - link do artykułu opowiadającego o planach Australii w pierwszym komentarzu.
https://www.bbc.com/news/articles/c4gzd62g1r3o
2024-07-15
Dotarłam na Security BSides Warsaw w ostatniej chwili, "dzięki" protestom leśników (mam nadzieję, że w sobotę robią sobie wolne 😅 ). Prezentację o OWASP Top 10 oczami web deva dowiozłam mimo wcześniejszego potwornego stresu pt "czy ja w ogóle na tę prezentację dojadę?". Mam jednego babola w prezentacji, jak tylko zrobię głębszy research to wrzucę notatkę z pewnym sprostowaniem (dzięki za zwrócenie mi na to uwagi!).
Mimo wszystko uważam, że jak na pierwszą prezentację z pogranicza cybersecurity poszło mi naprawdę dobrze 😎
Poza tym mogłam poznać osobiście człowieka - legendę (Adam Lange), uścisnąć dłoń innemu człowiekowi - legendzie (Adrian Kapczyński, CISA, CISM, Ph.D.), zobaczyć offline Angelika Maria Piątkowska, co mega mnie cieszy - lubię spotykać się "analogowo" z osobami, które poznaję online 😂
Mega miło było porozmawiać z tak wieloma wspaniałymi ludźmi, między innymi z Alicja Gruzdz i Alicja Pawłowska. A to dopiero pierwszy dzień!
Jutro wjeżdżam z bardziej psychologicznym tematem, a na razie, w ramach dbania o swój neuroróżnorodny organizm, pcham do przodu pracę nad wspólnym z Joanna Kot projektem.
Kodowanie po tak intensywnym dniu wręcz relaksuje 😃
PS: Dziś dodałam logikę pozwalającą zobaczyć opublikowane wpisy blogowe na WordPress na frontendzie napisanym w Vue.
2024-07-15
Jakiś czas temu, zupełnie przypadkiem, wygrałam semestr W Akademii Sekuraka od sekurak. No to przyszedł czas pochwalić się dyplomem 😍
To szkolenie nie zmieniło diametralnie mojego życia. Mam jeszcze kilka webinarów do nadrobienia, ogarnięcie Linuxa to dla mnie czarna magia (no może po SA trochę mniej, ale wciąż się obracamy w ciemnych odcieniach szarości), po przesłuchanych webinarach drżę na myśl o tym, że mój Luby chce budować jakieś IoT w domu i czy przypadkiem nie zaatakuje nas jakiś nie wiem, robot sprzątający albo elektryczny mop (o włączanych przez apkę światłach nie wspomnę), sieci wciąż szybciej kojarzą się z rybakami niż informatykami a wykład "Socjotechnika w praktyce" wywołał w mojej wyedukowanej psychologicznie duszy co najmniej lęk uogólniony.
Ale... warto było. Przynajmniej sporo pojęć nabrało sensu i znaczenia i nie przypomina już bełkotu naukowców o IQ ponad 200. Jest szansa, że jak znajdę stałą pracę to nie skisnę tam przy pierwszej okazji, gdy będzie trzeba porozmawiać z nie-programistą a wciąż przedstawicielem technicznym IT.
Ponieważ Sekurak nie zrzyna miliona monet to moja edukacja będzie trwała, może nawet za kolejne pół roku bez paniki odpalę terminal w Linuxie. Na razie cieszę się, że był webinar o Modelu Bezpieczeństwa Przeglądarek - przynajmniej tym razem mój mózg się nie przegrzewał od nowych pojęć aż tak.
Jakby co, to wrzucam Wam link, już wiecie w co możecie inwestować: https://sekurak.academy/. PS (edited): Lepsze od inwestycji od Nigeryjskiego Księcia!

2024-07-15
Tomasz Palak dobrze, że napisałeś (edit: napisaliście z Witold Wrodarczyk) co zrobić kiedy strona nie ma żadnych ciastek. Właśnie finiszuję kodować w zwykłym HTML + CSS + JS ( 😲 ) stronę na której jedyne ciastka to pyszności ze zdjęć. A na to, żeby te były widoczne raczej nie trzeba zgody, co najwyżej silnej woli by od razu nie zamówić całej ciężarówki 🍪 🎂 🍰 🥧 .
Jakby ktoś się zastanawiał, czy trzeba mieć banner cookies 🍪🍪🍪 , to polecam ten wpis:
https://www.tomaszpalak.pl/zgoda-na-cookies-rodo-eprivacy-i-nie-tylko/
2024-07-15
Recently I discovered that my life looks like the reality part of graphic - balancing between learning, finishing some commercial projects, planning further treatment (yep, I was even congratulated by doctor how wisely I manage health issues), household chores, some social life, exercising (very important!) and rest.
Aaaaand some totally unplanned and spontaneous things like contributing to some cool projects (more soon) 😁
I'm getting better and better at that. It takes time. It takes effort. It not always works fine. But the more I try, the more data I have and the more conclusions I draw the better I am in finding good enough balance. Thanks Justin Mecham for sharing. Imagined work life balance is a bull💩. Real one is an art to master.
[PL] Ostatnio odkryłam, że moje życie wygląda dokładnie jak hasztag#worklifebalance z części "reality" na grafice - balansowanie między nauką, kodowaniem projektów komercyjnych, planowaniem leczenia (za co nawet dostałam pochwałę od lekarza!), obowiązkami domowymi, spotkaniami, ćwiczeniami (mega ważne!) i odpoczynkiem. I super projektami, o których na razie nic nie powiem, a które wjeżdżają na spontanie 😅 🤣
Jestem w tym coraz lepsza. Oczywiście, dojście do tego zajęło sporo czasu, wysiłku i nie zawsze działa tak, jak bym chciała. Jednak im dłużej próbuję znaleźć tę równowagę, im więcej mam obserwacji i wniosków, tym łatwiej jest mi znaleźć wystarczającą równowagę.
PS: Ta "wyobrażona: work life balance to bull💩. Życie rzadko bywa zero-jedynkowe. Ta "prawdziwa" z kolei to sztuka, którą warto doskonalić.
2024-07-12
Kiedy jeszcze marzyłam o stałej pracy w dziennikarstwie miałam okazję przeprowadzić wywiad z Jerzym Stuhrem. Wywiad nie był długi i rozmawialiśmy na którychś targach książki, nie pamiętam tylko czy w Warszawie czy w Krakowie.
Punktem wyjścia dla rozmowy była jego książka "Tak sobie myślę...". Chciałam ją przybliżyć Czytelnikom w audycji, którą prowadziłam. Jako że byłam świeżo po jej lekturze i mocno dotknęły mnie pewne podobieństwa "onkoprzeżyć", które poza książką w owym czasie miałam "na żywo i w kolorze", po wywiadzie powiedziałam o tym.
Widać było, że poruszyło to pana Jerzego. Powiedział, że będzie trzymał kciuki, żebym wyzdrowiała. Mówił coś jeszcze, ale tego nie pamiętam. Pamiętam tylko, że poruszyło mnie to mocno. Ja, początkująca dziennikarka, bez nazwiska, bez wielkiej marki stojącej za moją pracą, bez niczego. Mogłam z nim nagrać rozmowę bez większego problemu. Mogłam podzielić się doświadczeniami. I mogłam doświadczyć zwykłego, ludzkiego współczucia.
Tak, miał wiele wspaniałych ról aktorskich. Ja jednak zapamiętam go z tamtej rozmowy i z tego, jak mi wtedy zrobiło się ciepło w serduchu.